Bilety na koncert są jeszcze dostępne tutaj. Wowakin zagra na inaugurację Festiwalu Muzyki Przywracanej. To nowa formuła tygodniowego wydarzenia autorstwa wieloletnich organizatorów Dni Muzyki Żydowskiej.
Przez tydzień w Szczecinie odbywać się będą koncerty z wykonaniami muzyki, która niekiedy przez całe dziesięciolecia przeleżała w archiwach, szufladach i ukrytych miejscach – między innymi ze względu na zawieruchę historyczną.
– Idea przywracania muzyki – muzyki, która milczała, a teraz znów rozbrzmiewa – stała się osią całej naszej pracy. Chcemy, aby Szczecin był miejscem, w którym spotykają się różne tradycje: żydowska, polska, niemiecka i inne, które współtworzyły jego złożoną historię. Każda z nich ma swoje zapomniane pieśni, kompozytorów, historie i emocje, które zasługują na powrót do życia – pisze Jakub Stefek, dyrektor przedsięwzięcia.
Wowakin wystąpi w poszerzonym składzie, a na scenie znajdzie się zespół, publiczność i… słoma
Szczeciński koncert Wowakin będzie szczególny. Zespół zagra na nim w poszerzonym składzie. Do tria dołączą Nina Kodorska, której głos zabrzmiał w nagraniach przygotowanych do serialu „1670”, Kazimierz Nitkiewicz – trębacz, oraz Marta Maślanka – cymbalistka, która nagrała słynny koncert Jankiela do filmu „Pan Tadeusz”.
W popularnym serialu, którego trzeci sezon pojawił się na Netfliksie na początku sierpnia, wykorzystano utwory „Cóżeś ty Kasiu zrobiła”, „Już mój kochanek” oraz „Kare Konie” wykonane właśnie przez Wowakin i Ninę Kodorską.
Zespół sięga do mazurków, oberków, kujawiaków, polek i tradycyjnych pieśni, ale nadaje im współczesną energię i sceniczną intensywność. To sprawia, że surowość brzmień funkcjonuje często na równi z transowością i tanecznością kompozycji. Mimo że wykonywana przez Wowakin muzyka ma korzenie w wiejskich zabawach i obrzędowości, na scenie prezentuje się świeżo i aktualnie.
Organizator zapowiada wyjątkową aranżację występu. Rzadko kiedy w Teatrze Letnim publiczność przebywa z zespołem na scenie, a tak właśnie będzie tym razem.
– Klimat będzie nieco dożynkowy, nieco miejski i nieco artystyczny. Dekorację będzie stanowić między innymi niemal 100 bloków słomy. Chciałbym, żebyśmy właśnie tak blisko artystów zaczęli naszą tygodniową przygodę z muzyką przywracaną – zaprasza Jakub Stefek.
Jazz sprzed 400 lat i odkryty na nowo szczeciński kompozytor
Program pierwszej edycji Festiwalu Muzyki Przywracanej będzie bardzo różnorodny. Gdy emocje po występie Wowakin w Teatrze Letnim już opadną, w Ogrodach Śródmieście wystąpi Ensemble del Passato, który udowodni, że 400 lat temu też można było grać jazz.
W kolejnych dniach koncerty przeniosą się do Zamku Książąt Pomorskich i szczecińskich kościołów (archikatedry św. Jakuba i kościoła Św. Trójcy). Publiczność usłyszy m.in. premierowe wykonania utworów szczecińskiego kompozytora Otto Manassego, recital klawesynowy, a także muzykę synagog z terenów dawnej Rzeczypospolitej. Nie zabraknie również brzmień organowych oraz programu poświęconego twórczości kobiet-kompozytorek.
Zaplanowano także dwa koncerty towarzyszące we wrześniu. Jeden z nich odbędzie się poza Szczecinem, w Młynie nad Wodą w Maszewie. Usłyszymy podczas niego muzykę francuskiego baroku. Drugi z nich jak w soczewce skupi w sobie różne wątki festiwalu. Kwartet smyczkowy Diplomatisches Streichquartett z Niemiec zagra utwory z motywami folklorystycznymi z XIX i XX wieku w Willi Lentza.
Pełna rozpiska koncertów jest dostępna tutaj, a karnet na koncerty pomiędzy 23 a 30 sierpnia w cenie 89 zł można nabyć pod tym linkiem.
Portal wSzczecinie.pl jest patronem medialnym Festiwalu Muzyki Przywracanej.
Komentarze