Wygląda na to, że Szczecin doczeka się strategii kultury. O jej potrzebie rozmawiało się już od dłuższego czasu, ale różne zawirowania kadrowe w szczecińskim Urzędzie Miasta zachwiały ciągłością przygotowań dokumentu. Do jego stworzenia przymierzali się między innymi poprzedni dyrektorowie Wydziału Kultury, Dorota Serwa i Cezary Cichy. Oboje jednak opuścili swoje stanowiska w burzliwych okolicznościach, o czym informowaliśmy na wSzczecinie.pl.
Inicjatywy oddolne, jak Kultura Wolności, głośno zaznaczały brak dokumentu strategicznego dla kultury w Szczecinie. Obecne kierownictwo Wydziału Kultury i prezydent Piotr Krzystek podjęli decyzję o rozpoczęciu prac nad dokumentem ze wsparciem ekspertek zewnętrznych. To Hanna Wróblewska – była minister kultury w rządzie Donalda Tuska i była wieloletnia dyrektorka Zachęty, Narodowej Galerii Sztuki, a także Bogna Świątkowska – badaczka i animatorka kultury oraz dziennikarka.
Zanim jednak powstanie gotowa strategia, czas na badanie.
Bez diagnozy nie ruszymy
– Dzisiaj nie możemy rozmawiać o kulturze tak, jak się to robiło 10-15 lat temu – mówi Bogna Świątkowska, badaczka i animatorka kultury zaproszona do prac nad dokumentem strategii kulturalnej Szczecina. – W całej Polsce uczestnictwo w kulturze instytucjonalnej spada – dodaje.
Ze względu na nowe trendy, które w części wynikają ze zmian zachowań społecznych po pandemii i dużej migracji ludności związanej z wojną na Ukrainie, potrzebna jest nowa diagnoza. Dopiero po jej wykonaniu zostaną podjęte decyzje co do kształtu dokumentu strategicznego.
Kto wykona aktualną diagnozę kultury, która ma zacząć powstawać już od jesieni? Marta Dziomdziora, dyrektor Wydziału Kultury w Urzędzie Miasta przyznała, że liczy na współpracę z Uniwersytetem Szczecińskim i zespołem prof. Macieja Kowalewskiego, który przygotowywał już wcześniejsze diagnozy kultury dla miasta.
– Mam głęboką nadzieję, że tak właśnie się stanie (...). Że będą to badania z rozeznaniem lokalnego środowiska – mówi Dziomdziora.
Ekspertki są z Warszawy, ale strategia ma powstać na miejscu: “To Szczecinianie będą ją tworzyć”
Od ogłoszenia decyzji o zatrudnieniu dwóch ekspertek wiodących do procesu strategicznego – Hanny Wróblewskiej i Bogny Świątkowskiej – w sieci zdążyło pojawić się wiele komentarzy, że dokument będzie przygotowany przez osoby spoza miasta. Zarówno Hanna Wróblewska, jak i Bogna Świątkowska stanowczo odrzucają taki scenariusz.
– To Szczecinianie będą ją tworzyć – mówi Hanna Wróblewska.
– My jesteśmy po to, żeby wspierać środowiska, którym zależy na jak najlepszym dokumencie. On nie może zostać przywieziony w teczce ani napisany przez kogoś, kto tylko bywa w Szczecinie – zaznacza Świątkowska.
Wróblewska dodaje, że doświadczenia z innych miast mogą być inspiracją, ale nie gotowym rozwiązaniem.
Dokument ma być szeroko konsultowany. Będzie aż 7 grup
Urząd Miasta poinformował, że tworzy aż 7 kilkunastoosobowych grup, aby uruchomić szerokie konsultacje strategii kultury.
W pracach mają wziąć udział środowiska twórcze, instytucje kultury, organizacje pozarządowe, uczelnie, biznes, sektor kreatywny, Prezydencka Rada Kultury oraz administracja samorządowa.
Wydział Kultury dobiera składy grup na podstawie własnego resaerchu, ale podkreśla, że jest otwarty na zgłoszenia chętnych do wzięcia udziału w procesie.
– Jeśli ktokolwiek chce się zaangażować, zapraszamy. Na stronie Urzędu Miasta jest zakładka poświęcona programowi strategicznemu. Już kilka osób zgłosiło się i zostało włączonych do prac – mówi Marta Dziomdziora.
Jednocześnie Hanna Wróblewska zwraca uwagę, że proces konsultacji powinien prowadzić do konkretnych decyzji.
– Chcemy dyskutować, chcemy negocjować, chcemy konsultować, natomiast nie chcemy całego procesu utopić w tych konsultacjach i negocjacjach – podkreśla.
Była minister zauważa również, że podczas wizyt w szczecińskich domach kultury wielokrotnie słyszała historie pokazujące skuteczność oddolnego zaangażowania mieszkańców.
– Dwukrotnie usłyszałam, że dom kultury powstał w wyniku nacisku mieszkańców. Ta sprawczość już wcześniej zaowocowała – mówi.
"Efekt Kultury Wolności na pewno wejdzie i w diagnozę, i w strategię"
Na początku roku podczas forum Kultura Wolności mocno wybrzmiało między innymi wystąpienie Jakuba Skrzywanka, który skrytykował Urząd Miasta w Szczecinie i jego rolę w organizowaniu kultury w mieście. – Szczecin jest tak daleko od czegokolwiek, co moglibyśmy nazwać “standard”, jeśli chodzi o instytucje kultury w Polsce, że to się nie mieści w głowie – mówił reżyser i były dyrektor artystyczny Teatru Współczesnego w Szczecinie.
Do jego słów odniosła się Hanna Wróblewska, która przyznała, że właśnie między innymi po rozmowie z Jakubem Skrzywankiem zdecydowała się zaangażować w prace nad szczecińskim procesem strategicznym.
– Bardzo się ucieszyłam z tego zaproszenia, ale też zastanawiałam się, czy jestem w stanie je przyjąć. Obejrzałam online całą „Kulturę Wolności”, porozmawiałam z paroma osobami. Jedną z nich był Jakub Skrzywanek i zdecydowałam, że chcę w tym uczestniczyć – mówiła.
Jak podkreśliła, dyskusje prowadzone podczas styczniowego kongresu nie pozostaną jedynie zapisem debaty.
– Efekt Kultury Wolności na pewno wejdzie i w diagnozę, i w strategię – zapowiedziała.
Podobnie ocenia to Bogna Świątkowska. Jej zdaniem materiały przygotowane po kongresie stanowią wartościowy materiał do dalszych prac nad dokumentem.
W najbliższym czasie konsultacje i diagnoza. Gotowy dokument ma powstać za niecały rok
Według przedstawionego przez Wydział Kultury Urzędu Miasta harmonogramu jesień będzie intensywnym etapem przygotowań do stworzenia strategii. Do końca 2026 roku ma powstać nowa diagnoza szczecińskiej kultury. Między wrześniem a listopadem będą się odbywać warsztaty z mieszkańcami i grupami powołanymi do konsultacji.
Gotowa strategia ma zostać przedłożona Radzie Miasta w czerwcu 2027 roku. Dokument będzie określał kierunki dla szczecińskiej kultury do 2035 roku.
Pomimo zaproszenia ekspertek zewnętrznych, pracami steruje Wydział Kultury szczecińskiego Urzędu Miasta.
Komentarze