Blisko 200 lat - to właśnie tyle liczą sobie organy w trzcińskim Kościele Mariackim. To jeden z nielicznych instrumentów na terenie całego Pomorza Zachodniego, który zachował zarówno oryginalny mechanizm, jak i bogaty neogotycki prospekt.

Organy zbudował August Wilhelm Grünenberg, ojciec słynnego i wielkiego Barnima Grünenberga - autora największych organów na świecie (te znajdziemy w kościele Świętej Trójcy w Lipawie na Łotwie).

- August był założycielem i sukcesorem warsztatu swojego ojca, Georga. To na szczecińskim Podzamczu rozwinął zakład i produkował kolejne instrumenty. Organy z Trzcińska-Zdrój powstały w 1829 roku i były największym instrumentem, które wykonał - opowiada Jan Kułakowski, założyciel Instytutu im. Barnima Grünenberga.

Jak słyszymy, oryginalny stan zachowania organów zaskakuje, co czyni je jednym z najbardziej wartościowych instrumentów na Pomorzu Zachodnim.

- Niestety, mimo ogromnej wartości, w tym momencie korzystamy z około 30 procent ich właściwości. Reszta pozostaje w stanie degradacji. Wierzymy jednak, że kiedyś instrument powróci do swojej oryginalnej substancji i znów będzie rozbrzmiewać w murach świątyni - dodaje Jan Kułakowski.

Szczecińska rodzina Grünebergów znana była ze swojej działalności od XVIII do XX wieku. W warsztacie wznowionym przez Barnima powstały setki instrumentów znanych w całej Europie - instrumenty trafiały do Rosji, Litwy, Łotwy, a nawet Republiki Południowej Afryki.