Dwa tygodnie temu Łukasz Tyszler został zwolniony z funkcji dyrektora szpitala w Zdrojach. Jego odwołanie było oczywiste, ponieważ trwa proces konsolidacji placówek pod auspicjami Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii. Mówiło się jednak, że Tyszler zostanie w Zdrojach jako zastępca dyrektora. Tak się jednak nie stało. Polityk KO jest sytuacją zaskoczony i wytacza ciężkie działa. Nie wyklucza nawet, że pójdzie do sądu pracy.

O kulisy odejścia ze Zdrojów Łukasz Tyszler pytany był w wywiadzie w Radiu Super FM. Odpowiadając, polityk mówił o zaskoczeniu oraz braku legalności i niedochowaniu procedur. Żeby zwolnić urzędującego radnego, należy złożyć wniosek w radzie miasta. Bez zgody radnych, inny radny nie może zostać odwołany.

– Jestem zaskoczony i nie rozumiem, co się wydarzyło i w jakim tempie. Nie takie były ustalenia konsolidacji. Pracy jest bardzo dużo, konsolidacja ma trwać do 30 lipca. Decyzja o moim odwołaniu łamie procedury i łamie zasady. Nie ja pisałem ustawę o samorządzie gminnym. Mamy samorządność. Procedury chronią radnego zatrudnionego w ramach umowy pracę, jeżeli chce się zwolnić takiego pracownika, to zgodę muszą wyrazić radni. Złamano ustawę o samorządzie gminnym i prawo pracy – powiedział polityk KO. – Jestem skonfundowany – dodał.

Proceduralnie Łukasz Tyszler ma rację – odwołanie radnego musi być poprzedzone zgodą rady miasta. W szczecińskiej radzie miasta Koalicja Obywatelska ma 19 radnych. Teoretycznie więc radni muszą wyrazić zgodę, by zwolnić z pracy dyrektora szpitala, który jest jednocześnie… przewodniczącym klubu. Takie działanie byłoby ewenementem na skalę ogólnopolską.

– Można to było załatwić zupełnie inaczej. Odszedłbym z funkcji dyrektora na własną prośbę, byliśmy umówieni. Byłem i jestem gotowy do współpracy w funkcji zastępcy dyrektora. Chciałem dogadać się tak, by ten problem rozwiązać formalnie i komfortowo. Nie spodziewałem się, że decyzja o moim zwolnieniu zostanie podjęta. Jest to zaskoczenie dla mnie i dla pracowników – przekonywał na antenie Radia Super FM.

Czy Łukasz Tyszler uda się do sądu pracy?

– Wszystko się może wydarzyć – powiedział polityk KO. – Średnio rozgarnięty prawnik rozwiąże ten problem. Tutaj nie ma wątpliwości, że złamano przepisy. Ktoś się zagalopował i nie potraktował procedur jako konieczne.

Konsolidacja szpitala Zdroje i Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii to decyzja sejmiku zachodniopomorskiego. Uznano, że obie placówki połączone w jeden podmiot pod jurysdykcją ZCO będą bardziej wydolne finansowo.