Mowa o dwóch monumentalnych dębach szypułkowych z Placu Zwycięstwa, które liczą sobie około 200 lat. „Jestem naprawdę wzruszony i bardzo się cieszę, że po kilku latach udało nam się to zrealizować” – mówi Honorowy Ambasador Szczecina Maciej Krzeptowski.

Nadanie statusu pomnika przyrody dwóm okazałym dębom i oficjalne odsłonięcie tablicy pamiątkowej zgromadziło zarówno polskich, jak i niemieckich członków Klubu Rotary. Jak słyszymy, to pierwsza tego typu sytuacja w strukturach stowarzyszenia, które liczy ponad 100 lat.

„To kwintesencja działalności rotarian”

– Jestem bardzo wzruszony. Rotary zrzesza ludzi chcących, aby ten świat był trochę lepszy. Lepszy niż ten, który zastaliśmy. Piękna analogia do dębów narzuca się sama. Drzewa z głębokimi korzeniami i rozpostartą koroną to kwintesencja działalności rotarian. Ta inicjatywa cieszy tym bardziej, że nazwa stowarzyszenia została na stale wpisana w centralny punkt miasta – mówi Greg Gregorczyk, Gubernator Polskiego Dystryktu Rotarian.

– Udało wam się zrealizować coś, co jest dość trudne. W wielu miastach nasi przyjaciele walczą o to, aby były tablice upamiętniające Rotary. Idzie to bardzo ciężko, ale tutaj się udało, za co bardzo dziękuję. Obiecuję, że otoczymy te drzewa uwagą oraz opieką – dodaje Małgorzata Wojtas z Klubu Rotary Club Szczecin International.

Wiek dębów z Placu Zwycięstwa szacowany jest na około 200 lat. Obwód pni wynosi 330 i 300 cm, a wysokość – 16,5 m.

„To będzie wspaniała promocja Szczecina”

Rotary to światowa organizacja, która działa w około 200 krajach, a ich społeczność liczy ponad milionów osób. Jeden z honorowych członków to papież Franciszek. W gronie tym byli również Walt Disney i Winston Churchill.

Honorowy Ambasador Szczecina Maciej Krzeptowski jest pewien, że nazwanie dębów „Rotarianami” będzie „wspaniałą promocją miasta”.

– Na całym świecie nie ma drzewa–pomnika o takim imieniu. A Rotary to wielka organizacja. Do Szczecina przyjeżdżają rotarianie z Japonii, Stanów Zjednoczonych. Obowiązkowym punktem takich wycieczek będzie teraz oglądanie jedynego takiego pomnika na świecie – mówi członek Rotary Club Szczecin.

Miał być miłorząb, są dwa dęby

Temat pomnika przyrody, który mógłby nosić nazwę „Rotarianin”, trwał przez kilka lat. Wszystko zaczęło się w 2018 roku, kiedy to Maciej Krzeptowski dostrzegł na dziedzińcu szpitala na Pomorzanach potężny okaz miłorzębu. Przez lata starał się o nadanie mu statusu pomnika przyrody i imienia „Rotarianin”. 

Szczeciński rotarianie przekazali miejskim placówkom służby zdrowia aparaturę i sprzęt za około 1,5 mln zł oraz wspierali m.in. utworzenie Banku Mleka Kobiecego w SPSK–2 PUM. Na nadanie imienia nie zgodziły się jednak władze szpitala i ówczesna Rada Osiedla Pomorzany.

– Ale czas to ewolucja. Z dziedzińca szpitala na Pomorzanach zrobił się Plac Zwycięstwa. A z miłorzębu zrobiły się dwa dęby. To dobry kierunek – dodaje Maciej Krzeptowski.