Mecenas Stukan zrzuca bombę. Miasto mogło zablokować inwestycję w Podjuchach?
Informację o tym, że miasto miało możliwość pierwokupu działki w Podjuchach, przekazał mecenas Kacper Stukan w poniedziałkowej rozmowie w Radiu Super FM.
– Zakup tej działki związany był z prawem pierwokupu dla Gminy Miasto Szczecin. Już trwało postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej. Miasto wiedziało, że Oktan planuje inwestycję i mówi: „my nie chcemy tej działki”, a trzy miesiące później zmienia zdanie – mówił mecenas Stukan. – Oktan działkę kupił jesienią, postępowania trwały kilka miesięcy, w decyzjach uczestniczyli sanepid, Wody Polskie itp. W połowie postępowania miasto miało możliwość zakupu działki i możliwość blokady inwestycji właśnie poprzez zakup tej działki. Dzisiaj wiceprezydent pisze na Facebooku, że inwestycja zostanie zablokowana, czas na to już był.
I dalej: – Miasto miało możliwość zablokowania nas, a tego nie zrobiło. Dzisiejsze działania nie mają związku z ładem przestrzennym. Urbaniści pracują nad projektem planu ogólnego, na którym radni ręcznie dokonują korekt. Przypomina mi się film, gdzie szef spółdzielni zamienia blok z jeziorem, bo tak mu się podoba, nie ma takiej opcji. Jesienią 2025 roku miasto mogło kupić działkę w Podjuchach. Wtedy od przynajmniej trzech miesięcy była wiedza o budowie bazy paliw w Podjuchach – dodał pełnomocnik Oktan Energy.
Miasto potwierdza możliwość pierwokupu, ale też precyzuje słowa prawnika
Miasto przyznaje, że takie prawo miało, lecz jednocześnie przekonuje, że nie ma mowy, by potencjalny zakup działki zmienił plany dotyczące gigantycznej inwestycji.
„Na wstępie należy zaznaczyć, że Oktan Energy dysponuje prawem do trzech działek przy ulicy Szklanej – dwóch działek o pow. ok. 3,8 hektara (przy sprzedaży, których Miasto nie miało prawa pierwokupu) i jest użytkownikiem wieczystym znacznie mniejszej działki o pow. 1612 m2 (co do której zachodziła możliwość pierwokupu Gminy). Jednak z uwagi na niewielki metraż działki oraz brak zasadności wykupu pod kątem realizacji celu publicznego (co jest podstawowym argumentem przemawiającym za nabyciem działek przez Gminę) nie była rozpatrywana taka możliwość. Z uwagi na wielkość inwestycji samo nabycie gruntu, który stanowi ok. 4 % powierzchni wszystkich działek, nie zagwarantowałoby wstrzymania planów inwestora” – informuje Sylwia Cyza-Słomska z Urzędu Miasta w Szczecinie. „Równolegle należy zaznaczyć, że Miasto nabywa grunty wyłącznie w uzasadnionych przypadkach, a ich nabycie lub nie, nigdy nie oznacza zgody na samowolę budowlaną” – dodaje przedstawicielka magistratu.
Polityczny młyn
Poranna informacja przekazana przez mecenasa Kacpra Stukana natychmiast wywołała dyskusję wśród radnych miasta.
Krzysztof Romianowski z Prawa i Sprawiedliwości napisał interpelację do władz miasta z pytaniem o prawo pierwokupu.
„Dlaczego mając wiedzę o planowanej inwestycji, w szczególności w kontekście wydanej we wrześniu 2025 roku decyzji środowiskowej, nie skorzystano z możliwości nabycia tej nieruchomości w celu zabezpieczenia interesu mieszkańców. Biorąc pod uwagę obecne działania Pana Prezydenta, można odnieść wrażenie, że wcześniejszy wykup działki, na której według dostępnych informacji prowadzona jest nielegalna budowa bazy paliw, mógłby pozwolić uniknąć obecnego zamieszania oraz niepokoju społecznego”– napisał Romianowski.
Tymczasem pod koniec ubiegłego tygodnia radni Szczecina zdecydowali, że w Planie Ogólnym dla Podjuch nastąpi blokada terenu pod kątem inwestycji takich jak baza paliw.
„Blokujemy samowole budowlaną zapisami Planu Ogólnego. Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej złożył wniosek do Planu Ogólnego, aby na tym konkretnym terenie wykluczyć działalność produkcyjną i magazynową. To będzie podstawa do wprowadzenia odpowiednich zapisów również na poziomie miejscowego planu zagospodarowania” – napisał wiceprezydent Marcin Biskupski.
Baza paliw w Podjuchach to przykład największej samowoli budowlanej w historii Szczecina.
Komentarze