Wojewoda Zachodniopomorski wydał decyzję ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej) dla budowy ponad 4-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S10, która od północy ominie osiedle Płonia. To oznacza, że pierwsze prace ruszą w czasie 30 najbliższych dni. Już wcześniej rozpoczęto wycinkę drzew.

Nowy fragment drogi ekspresowej zacznie się za stacją paliw przy ul. Szosa Stargardzka. Zamiast przez osiedle ze skrzyżowaniami i światłami, poprowadzi bezkolizyjną trasą przez las, w stronę Zdunowa, gdzie połączy się ze „starym” fragmentem S10. Po drodze powstaną dwa węzły (Szczecin Płonia i Szczecin Zdunowo), most nad rzeką Płonią, dwa wiadukty i trzy przejścia dla zwierząt, w tym dwa górne dla zwierząt dużych.

Komunikacja między osiedlami zostanie utrudniona

Na całym odcinku będzie natomiast tylko jedno przejście dla pieszych i rowerzystów. Zaprojektowano je w formie tunelu pod jezdnią S10 na wysokości Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii przy ul. Przylesie.

Mieszkańcy osiedli, które zostaną rozdzielone nową drogą ekspresową (Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce i Wielgowo-Sławociesze-Zdunowo) apelowali o przynajmniej jeszcze jedno przejście. Najchętniej widzieliby je w ciągu ul. Żuka, którą droga S10 przetnie na dwie części. Dali temu wyraz podczas środowego spotkania z inwestorem – Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz wykonawcą – firmą Budimex.

– To był pierwszy temat, który pojawił się w pytaniach podczas spotkania w Wielgowie. Ciągłość ul. Żuka nie zostanie zachowana. W mojej ocenie od początku miastu nie zależało na takim rozwiązaniu, a sam temat został w praktyce zignorowany. Taką interpretację pośrednio potwierdza wypowiedź rzecznika GDDKiA, którego dopytywałem o tę kwestię – relacjonuje Adam Kustra, mieszkaniec Prawobrzeża, mocno zaangażowany w tematy związane z infrastrukturą drogową.

Mieszkańcy do końca liczyli na zmiany projektowe, o które zaczęli zabiegać dużo wcześniej. Nie pomogła petycja złożona w ubiegłym roku, w której ponad 500 osób podpisało się pod inicjatywą budowy drugiego przejścia na wysokości ul. Żuka.

Zamiast 14 dni, czekał 5 miesięcy

Nic nie wskórał też Henryk Jerzyk, radny mocno związany z osiedlem Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce. Apelował on do magistratu o zaangażowanie, gdyż Gmina Miasto Szczecin była na etapie przygotowań do inwestycji jednostką opiniującą i zgłaszającą ewentualne uwagi do GDDKiA.

„Uważam, że podjęcie działań to ostatni moment, aby zapobiec trwałym błędom projektowym, których skutki w postaci komunikacyjnego wykluczenia mogą dotknąć mieszkańców osiedli Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce oraz Wielgowo-Sławociesze-Zdunowo” – pisał w interpelacji do prezydenta złożonej w grudniu.

Odpowiedź dostał dopiero 26 maja, czyli w przeddzień ogłoszenia decyzji ZRiD i długo po ustawowym terminie 14 dni. Otrzymał informację o przyjętych rozwiązaniach bez odniesienia się do postulatów mieszkańców.

„Na podstawie spotkań Gmina Miasto Szczecin – Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ustalono połączenie piesze i rowerowe na wysokości ul. Przylesie w rejonie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii nr 1 w Szczecinie. Będzie to jedyne połączenie piesze i rowerowe pomiędzy dzielnicą Wielgowo a Płonią.

Natomiast połączenia dla pojazdów samochodowych pomiędzy ww. dzielnicami możliwe będzie przez dwupoziomowy Węzeł Płonia na wysokości ul. Balińskiego oraz przez dwupoziomowy Węzeł Zdunowo w pobliżu dzisiejszej ul. Żuka. Natomiast ul. Żuka, jak i ul. Przylesie staną się drogami bez przejazdu” – napisał Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta Szczecina.

Według GDDKiA, miasto zwracało uwagę na potrzebę budowy jednego przejścia dla pieszych i rowerzystów. Tego, które powstanie w okolicy ul. Przylesie.

– W toku przygotowywania dokumentacji, której efektem było opracowanie Programu Funkcjonalno-Użytkowego ze strony samorządu, czy jakichkolwiek innych podmiotów nie wpływały wnioski dotyczące wprowadzenia innych dodatkowych przejść pieszo/rowerowych czy chodników – tłumaczył nam jesienią ubiegłego roku Mateusz Grzeszczuk z GDDKiA

Mieszkańcy nie doczekają się również chodników i pasów dla rowerzystów na węźle Zdunowo, który w całości będzie przeznaczony dla ruchu samochodowego.

Droga przetnie boisko i cmentarz

Problem z budową nowego odcinka S10 będzie miał Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii. Jezdnię wytyczono przez boisko, a nie wskazano alternatywnego placu, na który można je przenieść. Kadra ośrodka ma też obawy, czy prace z użyciem ciężkiego sprzętu tuż za ich oknami nie naruszą konstrukcji budynku. Wykonawca już zapowiedział, że wprowadzi rozwiązania pozwalające na bieżąco monitorować ewentualne zagrożenia z tym związane.

Droga ekspresowa przetnie również teren poniemieckiego cmentarza ewangelickiego na osiedlu Sławociesze. Konieczne będą ekshumacje, które powinny rozpocząć się w najbliższych tygodniach. Szczątki pochowanych osób zostaną przeniesione na cmentarz w Płoni.

Już wiadomo, że po zakończeniu budowy nowej drogi autobus linii 72 zostanie skierowany na inną trasę. W kierunku centrum pojedzie ul. Przyszłości, a następnie Szosą Stargardzką.

Najszybsza trasa do stolicy

Szczeciński odcinek S10 powinien być gotowy w IV kwartale 2028 roku. To część trasy, która będzie najwygodniejszą drogą do Warszawy. W czasie najbliższych dwóch lat, tylko od Szczecina do Wałcza, powstanie kilka nowych odcinków o łącznej długości 100 kilometrów.

Koszt budowy szczecińskiego fragmentu to 204 mln zł.