Zainteresowanie wydarzeniem przerosło najśmielsze oczekiwania. Przed drzwiami lokalu szybko uformował się długi sznur chętnych na spróbowanie urodzinowych specjałów.
"Najlepsza matcha w Szczecinie"
Mimo długiego czasu oczekiwania, humory dopisywały, a Szczecinianie nie kryli zadowolenia z obecności takiego punktu na gastronomicznej mapie miasta.
– To kolejka za Tutaj Matcha. Czekałyśmy 2,5 godziny żeby wejść. Przyjechałyśmy o godzinie 11. Myślę, że było warto. To jest chyba najlepsza matcha w Szczecinie. Warto, zdecydowanie. To dobrze, że w naszym mieście otworzyli taki porządny lokal. Nie było do tej pory takich miejsc z faktycznie dobrą matchą - mówili goście lokalu czekający przed wejściem.
Zielone złoto z Japonii - czym właściwie jest matcha?
Rosnąca popularność lokali takich jak ten przy ulicy Krzywoustego 27 to doskonały dowód na to, jak bardzo Europejczycy pokochali japońskie smaki. Sama matcha to nic innego jak tradycyjna zielona herbata, jednak w nietypowej postaci - drobno zmielonego, jaskrawozielonego proszku. Jej sekret tkwi w procesie uprawy. Na kilka tygodni przed zbiorami krzewy herbaciane są ocieniane, co wymusza na roślinie intensywną produkcję chlorofilu i cennych aminokwasów. Zebrane, wysuszone i pozbawione żyłek liście ściera się w specjalnych kamiennych żarnach. Tradycyjnie matchę pije się po zalaniu wodą o temperaturze około 80 stopni Celsjusza i intensywnym spienieniu bambusowym pędzelkiem. Dziś jednak ogromnym hitem są jej nowoczesne wariacje - serwowane na zimno z dużą ilością lodu, na bazie mleka roślinnego lub z owocowymi dodatkami, z których słynie szczeciński lokal.
Tłumy od samego rana
Skala zainteresowania urodzinową akcją zaskoczyła samych twórców lokalu. Okazało się, że najwięksi miłośnicy matchy pojawili się na miejscu na długo przed oficjalnym otwarciem. Wydarzenie było również doskonałą okazją do wsparcia charytatywnego.
– Spodziewałam się, że będzie dużo osób, ale byłam zaskoczona, że ludzie czekali od godziny 8 rano. To dwie godziny przed otwarciem. Szczecinianie bardzo ciepło nas przyjęli. Chcieliśmy się im odpłacić za to i rozdajemy za darmo matchę. Przy okazji zbieramy pieniądze na leczenie dla Jadwigi. Dwie fajne rzeczy w jednym - powiedziała Sofia Bachmatiuk, właścicielka Tutaj Matcha.
Organizacja to podstawa
Sprawne obsłużenie kilkudziesięcioosobowej kolejki wymagało doskonałej współpracy całego zespołu. Właścicielka lokalu nawiązuje w swojej wypowiedzi do samej specyfiki przygotowywania napojów, po które ustawiały się tłumy.
– Trzeba pamiętać, że matcha jest proszkiem, który się całkowicie nie rozpuści w wodzie. To co my robimy, to mieszamy ją na chwilę - a najpierw przesiewamy ją przez sitko. Dziewczyny obok mnie przygotowują bazy - lód, truskawki, latte - a ja przygotowuję samą matchę. Bardzo dużo osób do nas wraca i to jest coś wspaniałego - podkreślała Bachmatiuk.
Podczas wydarzenia goście lokalu Tutaj Matcha wrzucali pieniądze do puszki ze zbiórką dla Jadwigi Klityńskiej. Dziewczynka urodziła się z rozszczepem kręgosłupa i przepukliną oponowo-rdzeniową. Zbiórkę możecie wesprzeć tutaj: https://www.siepomaga.pl/jadwiga-klitynska
Komentarze