Chodzi o statek pasażerski „Daria” i holownik „Konrad”, które zostały porzucone przy Bulwarze Piastowskim, w pobliżu Mostu Długiego. Na ich armatora – Jerzego Deca – przez wiele miesięcy bezskutecznie nakładano kary. Nie można było też wymusić odholowania jednostek.
W październiku ubiegłego roku na pokładzie „Darii” doszło do pożaru, co przyspieszyło działania urzędników. Urząd Żeglugi Śródlądowej złożył wniosek o wykonanie zastępcze, które teraz zostanie zrealizowane.
Zlecono odholowanie statków, a kosztami operacji zostanie obarczony ich właściciel. Jednostki trafią na „postojowisko" barek w Kanale Odyńca.
„Cała operacja jest już gotowa, a formalności i dokumenty uporządkowane. Czas najwyższy zakończyć tę niefajną historię” – komentuje radny Kaup.
Z jego inicjatywy radni przyjęli w marcu dezyderat do ministra infrastruktury z apelem o wprowadzenie skutecznych narzędzi prawnych do usuwania porzuconych i niezdolnych do eksploatacji jednostek pływających z wód śródlądowych i morskich.
Komentarze