Chodzi o umowę podpisywaną przez ZDiTM. Miejskie spółki przewozowe – SPA „Klonowica”, SPA „Dąbie” i SPPK – nie są w stanie obsłużyć wszystkich szczecińskich linii. Dlatego 36 z nich (24 dzienne i 12 nocnych) jest przekazywanych zewnętrznemu przewoźnikowi. Przetarg jest powtarzany co roku i zawsze przystępuje do niego jedynie PKS Szczecin.
Według umowy podpisanej na 2025 rok (i aneksowanej do czasu nowego przetargu), musi zapewnić 87 autobusów, z których żaden nie liczy sobie więcej niż 20 lat, a średnia wieku taboru nie przekracza 17 lat.
„Dłuższy kontrakt to większe prawdopodobieństwo, że przewoźnik weźmie nowe autobusy”
Pan Mateusz, w mailu do naszej redakcji, zwraca uwagę na zły stan techniczny wielu z tych autobusów. Źródeł problemu upatruje w krótkiej, rocznej umowie, którą podpisuje ZDiTM.
– Dłuższy kontrakt to większa pewność dla przewoźnika i większe prawdopodobieństwo, że weźmie nowe autobusy, np. w leasing. Gdyby zamiast rocznych przetargów ogłaszanych przez ostatnie 6 lat zrobić jeden, to mieszkańcy Szczecina już dawno jeździliby lepszym taborem. Tak stało się w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie, gdzie operatorem wielu linii jest prywatny przewoźnik z kontraktem na 10 lat – przekonuje.
Odpowiedzialny za komunikację miejską prezydent Kadłubowski tłumaczy, że krótkie umowy mają dobre strony ze względu na ich elastyczność i możliwość reagowania na zachodzące zmiany.
– Nie wykluczam jednak – i podtrzymuję swoje wcześniejsze deklaracje – że w tej kadencji będziemy przechodzić na dłuższe umowy. Wszystko musi być poprzedzone analizą rynku i możliwości finansowych miasta. Najważniejszy jest interes pasażerów – podkreśla.
Chcą zmniejszyć liczbę linii obsługiwanych przez zewnętrznego przewoźnika
Kierunek, w którym chce iść miasto, to jednak nie usprawnianie warunków współpracy z zewnętrznym przewoźnikiem, tylko zwiększenie liczby tras obsługiwanych bezpośrednio przez gminę.
– W pierwszej kolejności chcemy wprowadzać dłuższe umowy dla naszych miejskich spółek – SPAK, SPAD i SPPK. W tym kierunku już podjęliśmy konkretne działania. Równolegle inwestujemy w nowy tabor, zwiększamy zatrudnienie kierowców i motorniczych oraz wzmacniamy stabilność funkcjonowania naszych przewoźników poprzez umowy wieloletnie – mówi prezydent Kadłubowski.
Dlaczego do przetargów staje tylko jednak firma?
Na razie jednak miejskie spółki przewozowe same sobie nie poradzą. Kolejny przetarg na zewnętrzne usługi ma zostać ogłoszony w drugiej połowie roku. Dokładne warunki nie są jeszcze znane, ale wcześniej zawsze zapisywano w nich konieczność posiadania w Szczecinie (lub w jednej z sąsiednich gmin) bazy transportowej z odpowiednim zapleczem.
Pojawiają się głosy, że przy rocznym okresie umowy odstrasza to przewoźników spoza Szczecina, dla których dużym ryzykiem byłaby budowa takiej infrastruktury tylko na 12 miesięcy. Do przetargów przystępuje PKS Szczecin, który już ma taką bazę na miejscu.
ZDiTM nie widzi w tym problemu i przypomina, że postępowania przetargowe są nieograniczone, otwarte oraz transparentne. Każda zainteresowana firma może do nich przystąpić.
– Trudno przewidzieć, czy udzielenie zamówienia na okres dłuższy niż rok spowodowałoby wzrost zainteresowania i przystąpienie do przetargu większej liczby wykonawców. Może nastąpić sytuacja, gdzie wydłużenie terminu obowiązywania umowy nie przełoży się na większą liczbę złożonych ofert, ponieważ wymogi techniczne określone przez zamawiającego mogą być bardziej wymagające – mówi Kacper Reszczyński z ZDiTM.
O jakie linie chodzi?
Zewnętrzny przewoźnik obsługuje obecnie:
– linie dzienne: A, 52, 58, 59, 63, 76, 85, 88, 98, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 241, 242, 243, 244;
– transport na żądanie: 904, 908;
– linie nocne: 521, 522, 523, 525, 527, 528, 529, 530, 531, 532, 535, 536.
W 2025 roku PKS Szczecin otrzymał na ten cel 72,8 mln zł.
Komentarze