O tramwajowym hałasie na Pogodnie poinformowała nas mieszkanka okolic skrzyżowania Poniatowskiego z Mickiewicza.
„Jakby miał wypaść z torów”
– Mieszkałam całe lata w Poznaniu, w bezpośrednim sąsiedztwie torowiska przy ulicy Głogowskiej oraz 28 Czerwca. Moi teściowe od 50 lat mieszkają przy poznańskiej pętli Ogrody. Absolutnie nigdy nie spotkałam się z takim zjawiskiem jak drganie szklanek w kuchni przy przejeździe tramwaju – mówi pani Michalina.
Mieszkanka wystosowała w tej sprawie pisma do Tramwajów Szczecińskich. Jej zdaniem, wpływ na hałas ma nie tylko stary tabor kursujący na trasie linii numer 5, ale coraz gorszy stan torowiska na odcinku od Karłowicza do Poniatowskiego.
– Siedząc w środku, tramwaj aż „buja”, jakby miał wypaść z torów. Widać to również z zewnątrz. Wystarczy stanąć na chodniku na wysokości Mickiewicza 83 i można zaobserwować, że zanim tramwaj zacznie zwalniać do przystanku, to wygląda, jakby miał się wykoleić – dodaje kobieta.
„Teraz tramwaje słychać nawet przy zamkniętym oknie”
Na hałas związany z tramwajami zwracają uwagę również inni mieszkańcy Pogodna.
– Mieszkam tutaj 49 lat i kiedyś tak nie było. Problem nasilił się przez ostatnie dwa lata. Podejrzewam, że wynika to ze zniszczonego torowiska. Kiedyś jeździły drewniane N–ki, ludzie mieli drewniane okna, a takiego hałasu nie było. Teraz tramwaje słychać nawet przy zamkniętym oknie – opowiada Paweł Wierzchowiec. – Najgłośniej jest tam, gdzie rozwijają największą prędkość. Nawet stare Helmuty nie były tak głośne. Na pewno coś jest nie tak.
Redakcja wSzczecinie.pl wybrała się w okolice Ryneczku Pogodno, aby porozmawiać z mieszkańcami. Z użyciem decybelomierza mierzyliśmy również poziom hałasu – bez tramwajów osiągał 85–87 dB, a przy przejeździe tramwajów – 93–95 dB. Za próg hałasu szkodliwego WHO uznaje dźwięk już o natężeniu 80 dB.
Jedna z zapytanych przez nas mieszkanek stwierdziła, że nie ma problemu z tramwajowym hałasem, pozostali spieszyli się do pracy.
– Nawet jak wracaliśmy z meczu Pogoni, to słyszeliśmy od przechodzących kibiców, „ale te tramwaje głośno jeżdżą” – dodaje Paweł Wierzchowiec.
Stan torowiska jest średni…
Torowisko w ulicy Mickiewicza jest wydzielone i nieobciążone ruchem kołowym. Plany dotyczącego jego remontu sięgają 2019 roku, kiedy to miasto ogłosiło przetarg. Został jednak unieważniony z powodu przekroczenia w ofertach zaplanowanej kwoty na realizację remontu.
– Tak jak wtedy, tak teraz remont jest wskazany, ale nie konieczny. Stan torowiska oceniamy jako średni, bezpieczny dla ruchu tramwajowego – informuje Wojciech Jachim, rzecznik prasowy Tramwajów Szczecińskich.
…a hałas większy niż zazwyczaj
Do miejskiej spółki również docierały wiadomości od mieszkańców w sprawie hałasu. W ubiegłym tygodniu pracownicy Tramwajów Szczecińskich obejrzeli odcinek torowiska od Karłowicza do Brzozowskiego.
– Ustalili, że większy niż normalnie poziom dźwięku podczas przejazdu tramwaju wynika ze zużycia falistego na jednym z dwóch torów. Jedynym rozsądnym sposobem zaradzenia problemowi jest szlifowanie szyn – informuje Wojciech Jachim.
Ostatnie szlifowanie torów w ulicy Mickiewicza miało miejsce w ubiegłym roku. Teraz w budżecie nie ma na to pieniędzy. Tramwaje Szczecińskie będą starać się o zarezerwowanie pieniędzy w przyszłym roku.
– Być może doraźnym rozwiązaniem byłoby ograniczenie prędkości na tym odcinku. Tramwaje Szczecińskie przeanalizują celowość takiego rozwiązania – dodaje Wojciech Jachim.
Komentarze