17-letnia Zuzanna jako pierwsza w historii uniwersyteckiej „Jedynki” przystąpiła do pełnego egzaminu maturalnego w warunkach szpitalnych. I to pomimo zakończonego w niedzielę kolejnego cyklu „chemii”. „Nie chciała ryzykować sytuacji, w której ewentualne pogorszenie stanu zdrowia mogłoby wpłynąć na przebieg i przerwać egzamin innych uczniów” - tłumaczy Urszula, mama maturzystki.

Nastolatka pochodzi z niewielkiej miejscowości pod Lubinem i jest uczennicą klasy maturalnej liceum w Polkowicach o profilu policyjnym. Na początku roku jej edukacyjne i życiowe plany zostały przerwane. Badanie rezonansem magnetycznym wykazało obecność dużego guza mózgu.

Ze szpitala w Nowej Soli nastolatka została niezwłocznie skierowana do Szczecina na operację neurochirurgiczną. Zabieg przeprowadził zespół pod kierownictwem prof. Leszka Sagana. Następnie Zuzanna trafiła pod opiekę specjalistów Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej uniwersyteckiej „Jedynki”.

Od momentu diagnozy Zuzanna spędziła w szpitalu - z krótkimi przerwami - blisko 3 miesiące. Mimo intensywnego leczenia, rehabilitacji i osłabienia organizmu, 17-latka przystąpiła punktualnie w poniedziałek do pierwszego egzaminu z języka polskiego. Wymagało to współpracy szkoły w Polkowicach z Zespołem Szkół Szpitalnych w Szczecinie oraz sprawnego przeprowadzenia procedur między dwiema okręgowymi komisjami egzaminacyjnymi.

- Dzięki zaangażowaniu i pełnej mobilizacji stron udało się w krótkim czasie spełnić wszystkie wymagania formalne. Pierwszy raz w historii naszej szkoły stanęliśmy w obliczu takiego wyzwania. Dziś, po pierwszym dniu sprawnie przeprowadzonego egzaminu, możemy z dumą powiedzieć, że się udało – podkreśla Justyna Krakowiak-Misiuna, dyrektor Zespołu Szkół Szpitalnych w Szczecinie.

Pomimo możliwości przystąpienia do egzaminu w rodzimej szkole, Zuzanna zdecydowała się zdawać egzamin w szpitalu w odległym Szczecinie.

- To była jej świadoma decyzja. Nie chciała ryzykować sytuacji, w której ewentualne pogorszenie stanu zdrowia mogłoby wpłynąć na przebieg i przerwać egzamin innych uczniów. Wykazała się ogromną odpowiedzialnością i dojrzałością – mówi Urszula, mama nastolatki.

- Każdego dnia jesteśmy świadkami ogromnej siły naszych małych podopiecznych, którzy mierzą się z poważnymi chorobami. W przypadku Zuzanny ta determinacja wyraża się nie tylko w walce o zdrowie, ale także w decyzji o przystąpieniu do egzaminu dojrzałości mimo trwającego leczenia. Cały zespół trzyma za nią kciuki - dodaje dr hab. Konrad Jarosz, dyrektor naczelny USK nr 1 PUM.

Przed Zuzanną kolejne egzaminy pisemne – matematyka oraz język angielski na poziomie podstawowym i rozszerzonym.