Od czwartku (18 czerwca) w dawnej zajezdni przy ul. Niemierzyńskiej pojawi się pierwszy powojenny samochód polskiej konstrukcji – ciężarówka Star 20. A to dopiero początek wyciągania z magazynów ciekawych pojazdów. – Gdybyśmy mieli pieniądze na renowację, większość z nich pewnie stałaby na wystawie głównej – mówi Jacek Ogrodniczak z MTiK.

Pojazdy magazynowane na terenie dawnych koszarów przy ul. Żołnierskiej są bowiem w nienajlepszym stanie. – Nasz Star jest na chodzie, to znaczy można odpalić silnik, ale przeglądu by nie przeszedł – obrazowo opisuje Jacek Ogrodniczak.

Mowa o ciężarówce z 1954 roku ze skrzynią i plandeką. To nietypowa wersja Stara 20 (produkowanego w latach 1948-57), w której obłą kabinę zastąpił jej ścięty odpowiednik.

– Kabina była nieszczelna, miała kiepską wentylację i jeszcze gorsze ogrzewanie, ale była prosta w produkcji. Taki Star 20, to rzadkość – słyszymy.

W latach 50. ubiegłego wieku kupił go Okręgowy Zarząd Kin w Szczecinie. Można się domyślać, że woził sprzęt kina objazdowego, a później też materiały budowlane i węgiel. Od 1968 do 2024 roku należał do Zofii i Antoniego Wilmańskich z Ognicy pod Stargardem, którzy wykorzystywali ciężarówkę do transportu drewna.

Star 20 będzie można oglądać w Muzeum Techniki i Komunikacji do połowy września. Później zostanie zastąpiony przez kolejny eksponat z magazynu.

– Nasłuchaliśmy się od gości i przyjaciół muzeum, że ukrywamy masę ciekawych pojazdów w magazynach. Nie dość, że ukrywamy, to jeszcze pokazujemy je rzadko i poza muzeum. Bijemy się z hukiem w piersi i tworzymy kącik, w którym będziemy pokazywać to, co najciekawsze, a schowane – podkreśla Jacek Ogrodniczak.

Od 14 września do 14 grudnia będzie można oglądać PIMOT-a. Od 15 grudnia 2026 r. do 15 marca 2027 r. Lublin. A od 16 marca do 14 czerwca 2027 r. Syrenę laminat.