To było wyjątkowe spotkanie z artystami, którzy przyjechali, aby świętować XXIX urodziny kabaretu Czarny Kot Rudy w Szczecinie. Krzysztof Materna, scenarzysta i satyryk, a także Piotr Bukartyk, muzyk i tekściarz, gościli w specjalnym wydaniu Studia Kultura z Ogrodów Śródmieście. Nie zabrakło szczecińskich wątków. Jak się okazuje, Krzysztof Materna słucha Łony, a Piotr Bukartyk miał okazję napisać piosenkę o paprykarzu szczecińskim: – Proszę, uwierz mi, kochanie, nie chcesz wiedzieć, co się stanie, kiedy dotkniesz paprykarza – bez komentarza – recytował z pamięci Bukartyk.

Materna: „Znam Łonę i go bardzo szanuję”, „Jestem w Szczecinie, który kocham”

Zarówno Krzysztof Materna, jak i Piotr Bukartyk sporo mówili o Szczecinie. 

– Do Szczecina (...) jechałem cztery dni wozem drabiniastym kiedyś (..). A teraz się tu śmiga – mówił Materna. (...) Już nie trzeba jechać przez Lipiany, Pyrzyce, tylko trójką (...) – dodawał Bukartyk.

Szczecin wracał w rozmowie wielokrotnie. Kiedy padło pytanie o ulubionych raperów, Materna zareagował bez wahania:

– Znam Łonę i go bardzo szanuję. 

Nie było w tym przypadku. Materna przypomniał, że Łona napisał dawniej libretto dla Teatru Polskiego, a Szczecin jemu samemu jest bliski od lat – tu zaczynał karierę artystyczną, tu świętował urodziny na scenie Teatru Polskiego i tu regularnie wraca, między innymi z okazji jubileuszów Czarnego Kota Rudego.

– Jestem w Szczecinie, który kocham – mówił. – Macie wspaniały teatr jako budowlę (Teatr Polski – przyp. red.), macie filharmonię, macie łączność dwupasmówką z całą Polską.

Wspomniał też o innym regionalnym akcencie. Gdy Piotr Bukartyk mówił, że swego czasu spotykał się z innymi artystami kabaretowymi na festiwalu Fama w Świnoujściu, Materna zripostował: – On mówi, że się zjeżdżał na Famach. Ja zakładałem Famę... Po to, żeby on się mógł zjeżdżać.

„Urodził się skarb”: wspomnienie Joanny Kołaczkowskiej

XXIX Urodziny Czarnego Kota Rudego, które odbyły się w lutym w Teatrze Polskim, były dedykowane zmarłej w 2025 roku Joannie Kołaczkowskiej. Artystka była znana ze swojego oryginalnego humoru. Występowała m.in. w kabaretach Potem i Hrabi.

– Ograła mnie w karty razem z Kamolem (Dariuszem Kamysem – przyp red.). Karty były znaczone. Siedzieliśmy w Zielonej Górze na podłodze akademika. Oni zaproponowali partyjkę pokera. Ja nie wiedziałem, że w tym momencie wchodzę w hazardowy kontakt z parą sprawdzonych oszustów. Skroili mnie. Myśmy wtedy nie śmierdzieli groszem. Po spotkaniu z nimi śmierdziałem jeszcze mniej – wspominał z humorem swoje pierwsze spotkanie z Kołaczkowską Piotr Bukartyk.

– Obserwowałem ją jako juror przeglądów kabaretowych. Nie miałem żadnej wątpliwości, że urodził się skarb  – wspominał z kolei Krzysztof Materna. – (...) Osoba, która urodziła się do występów kabaretowych, z niebywałym wdziękiem, poczuciem humoru, możliwością improwizacji, riposty. Niesłychany dar otrzymała od Pana Boga. Patrzyłem na nią zawsze z ogromnym podziwem, a na dodatek to było takie spotkanie kogoś ze starszego pokolenia, tak łagodnie o sobie mówię, z takim naturszczykiem, zjawiskiem, spotkanie pełne normalności, wzajemnego podziwu, wdzięku, szacunku – dodał.

Zbrodnia z paprykarzem szczecińskim w tle

Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy ze szczecińskiego paprykarza można zrobić dramatyczną balladę – Piotr Bukartyk je rozwiał.

Artysta wspominał Festiwal Piosenki Nieistniejącej, podczas którego w kilka godzin powstało kilkanaście utworów. Jednym z zadań było napisanie piosenki o paprykarzu szczecińskim. Efekt? Krwawa ballada.

– „Gdy na całe noce znikasz, ja szczeciński jem paprykarz” – zaczynała się ta historia.

Skończyła się tragicznie, bo bohaterowi nie tyle zależało na kobiecie, co na słoiku z paprykarzem.

– I zakończenie było takie: „Proszę uwierz mi, kochanie, nie chcesz wiedzieć, co się stanie, kiedy dotkniesz paprykarza – bez komentarza”. Krwawa ballada, ona się kończy pchnięciem w serce jakimś sztućcem – recytował z pamięci Bukartyk.

Ponad 2000 gości urodzin Czarnego Kota Rudego

Krzysztof Materna i Piotr Bukartyk gościli w Szczecinie, aby świętować XXIX urodziny Czarnego Kota Rudego w Szczecinie. Kabaret jest autorskim dziełem Adama Opatowicza, który inspirował się Kabaretem Starszych Panów i Piwnicą pod Baranami.

Tegoroczne urodziny obejrzało ponad 2000 widzów. Poza aktorami Teatru Polskiego na scenie wystąpili gościnnie Kabaret Hrabi, Szymon Majewski, Artur Andrus, Krzysztof Materna, Piotr Bukartyk, Henryk Sawka i Mumio.

Poza wspomnieniem Joanny Kołaczkowskiej aktorzy Teatru Polskiego oraz gościnni artyści upamiętnili także Magdę Umer, która zmarła w grudniu 2025 roku.

Studio Kultura z Krzysztofem Materną i Piotrem Bukartykiem odbyło się w Willi Tiede w Ogrodach Śródmieście. Program jest wspólnym przedsięwzięciem medialnym portalu wSzczecinie.pl i radia Super FM (97,5 FM w Szczecinie). Rozmowę poprowadził Andrzej Kochański.