Właśnie ruszyła zapowiadana od dawna przebudowa ul. Emilii Plater. O tym, że pod asfaltem nadal jest zachowane przedwojenne torowisko, usłyszeliśmy w środę podczas rozmów z mieszkańcami. Gdy zerwano pierwszy fragment asfaltu, ukazał się tylko ślad po dawnym torowisku, ale czwartkowe prace przyniosły dużo więcej.
Odsłonięty został fragment szyn na zakręcie w ulicę Firlika. To tędy jeździły kiedyś tramwaje linii 6. Przed wojną kursowały wzdłuż Odry, skręcały w dzisiejszą ulicę Emilii Plater, dalej ulicą Staszica docierały do pętli przy Dworcu Niebuszewo.
Po wojnie władze polskiego Szczecina zdecydowały jednak, aby część szyn z ul. Emilii Plater oraz Staszica zabrać i położyć tam, gdzie są bardziej potrzebne – wówczas była to ulica Dworcowa, na wysokości której zbudowano prowizoryczny most przez Odrę.
„Wczoraj służbowy wagon motorowy MZK dokonał próby nowo odbudowanej linii tramwajowej na Łasztowni. W tramwaju spotkaliśmy ekipę kontrolującą, której przewodzili: doświadczony naczelnik Franciszek Zygmański i z-ca nacz. wydz. ruchu Jan Wuczkowski. Motorniczy Stefan Krawicki ujął korbę w rękę i ruszyliśmy przez most na Odrze Zachodniej” – relacjonował 13 kwietnia 1948 roku Głos Szczeciński. „Inspektor Zdzisław Florsz w eleganckim mundurze tramwajarza czynił honory domu na kółkach, udzielając wyjaśnień. Nowo założone szyny pochodzą z ul. Emilii Plater, gdzie nie są potrzebne, drugi tor jeszcze się kończy, wkrótce też będzie gotowy”.
Nasi rozmówcy byli jednak pewni, że część torów została. „Pamiętam, jak w latach 70. kładli asfalt. Na kostkę brukową i tory. Na pewno są pod spodem” – słyszeliśmy.
Komentarze