Wiktor P. znany jest w sieci jako „Batmanik". Mieszkaniec Szczecina już jako 16-latek został zatrzymany za rozesłanie anonimowych wiadomości alarmujących o zagrożeniu bombowym w instytucjach publicznych. Jak ustaliła Wirtualna Polska, to właśnie „Batmanik” miał być sprawcą fałszywych alarmów, które skutkowały głośnymi interwencjami w TV Republika i mieszkaniu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego.

Szokujące ustalenia ujrzały światło dzienne w czwartek. Mężczyzna miał na swoim koncie już szereg fałszywych alarmów, siedział nawet za to w areszcie, ale został wypuszczony po tym, jak stwierdzono, że jego „odrealnienie” i „fantazyjność” nie są zagrożeniem społecznym.

 Jak czytamy w publikacji Wirtualnej Polski, 3 lutego 2025 r. Wiktor P., działając wspólnie z innymi i korzystając z sieci TOR, która miała mu gwarantować bezkarność, miał przesłać do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego fałszywe zgłoszenie o planowanym zamachu, nabyciu broni i materiałów wybuchowych oraz podłożeniu ładunków w budynku mieszkalnym. W lutym 2025 zastosowano wobec niego dozór policyjny, choć zarzuty w kierunku młodego mężczyzny były bardzo poważne. Zatrzymano go dopiero w październiku 2025.

14 kwietnia 2026 roku Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód nie uwzględnił wniosku o dalsze przedłużenie aresztu, uznając „Batmanika” za niegroźnego. Okolicznością łagodzącą miał być m.in. młody wiek mężczyzny. Kolejnych ataków – szacuje się, że nawet 12 – miał dokonać już trzy tygodnie po wyjściu z aresztu. Wśród nich były te najgłośniejsze dotyczące Telewizji Republika czy mieszkania prezydenta.

W sprawie fałszywych alarmów zatrzymano trzy osoby, ale areszt zastosowany został tylko wobec Wiktora P.