„Podjęliśmy natychmiastową decyzję – trzeba zareagować. Przejechaliśmy powoli całe skrzyżowanie, sygnalizując innym kierowcom, żeby uważali” – relacjonuje Dominika. Szczecinianka dziękuje łowczemu miejskiemu za sprawną akcję.

Do niebezpiecznej dla zwierząt sytuacji doszło w niedzielę rano. Dorosła kaczka z młodymi spacerowała przez skrzyżowanie na Placu Kościuszki.

– Podjęliśmy natychmiastową decyzję. Trzeba zareagować. Przyjechaliśmy powoli całe skrzyżowanie, sygnalizując innym kierowcom, żeby uważali. Zaparkowaliśmy na Alei Piastów i mój chłopak pobiegł szukać kaczek. Podprowadził je na ulicę, przy której się zatrzymaliśmy – relacjonuje Szczecinianka.

Kobieta od razu zadzwoniła do Straży Miejskiej. Dyspozytorka poprosiła parę o przypilnowanie kaczek do czasu przyjazdu łowczego miejskiego, który przyjechał po około 20-30 minutach.

– Zabezpieczył kaczkę, jej maleństwa i zawiózł w bezpieczne miejsce poza miastem. Po wszystkim dostaliśmy filmik szczęśliwej mamy z małymi. Już w jeziorze –dodaje Dominika.