Przedstawił ją podczas obrad komisji sportu szczecińskiej rady miasta wiceprezydent Marcin Biskupski. To lokalizacja wypracowana wspólnie z zainteresowanymi społecznikami. – Rugiańska będzie najbardziej właściwym miejscem – powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej. Mowa o działce sąsiadującej z halą Politechniki Morskiej, na której znajduje się garażowisko i parking.

Dyskusja na temat budowy obiektu rozpoczęła się w 2024 roku. Wówczas Stowarzyszenie na rzecz budowy lodowiska złożyło w urzędzie miasta petycję oraz pismo z prośbą o rekomendację dla tej inicjatywy.

– Szczecin bardzo odbiega od innych największych miast w Polsce, jeśli chodzi o rozwój dyscyplin na lodzie. Jest w nich na ostatnim lub ewentualnie przedostatnim miejscu – przekonywał wówczas na łamach naszego portalu Aleksander Pluciński ze stowarzyszenia.

Około 35 milionów złotych i 4 dyscypliny olimpijskie

Temat całorocznego lodowiska w Szczecinie jest aktualnie w fazie konsultacji. Kwestie, które padły podczas komisji sportu, są propozycjami. Do tej pory miejscy radni podjęli jedynie uchwałę intencyjną w kontekście powstania lodowiska. Wówczas wyrazili swoją aprobatę dla pomysłu. W uchwale nie ma jednak żadnych ram czasowych. Ostatecznie to radni będą musieli zdecydować, czy w budżecie Szczecina znajdą się pieniądze na realizację i wkład własny do inwestycji.

– Ten obiekt będzie spełniał wymogi związków sportowych. Naszą ambicją nigdy nie był obiekt na 1. ligę hokeja w Polsce. Naszym celem było lodowisko dla studentów, uczniów, mieszkańców i osób prywatnych. Jesteśmy w stanie zorganizować wiele różnych zawodów, czy rozgrywek na poziomie amatorskim i młodzieżowym – tłumaczył podczas komisji Aleksander Pluciński.

Koszt powstania lodowiska to około 35 milionów złotych. Będzie można uprawiać na nim cztery dyscypliny olimpijskie. Miasta Szczecin nie stać na realizację tego typu inicjatywy z własnych środków. Będzie trzeba czekać na dofinansowania – tłumaczył wiceprezydent Szczecina Marcin Biskupski.

– Jako miasto nie jesteśmy w stanie udźwignąć tak dużej inicjatywy w stu procentach. Kwota około 35 milionów powinna wystarczyć, aby taką inwestycję zrealizować. Mimo najszczerszych chęci, często okazuje się, że te kwoty są wyższe niż zaplanowane. Po konsultacjach z Miejskim Ośrodkiem Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji i Wydziałem Sportu mamy szacunkowe liczby podane przez inicjatorów, że około 80 tysięcy wejść na lodowisko roczne może mieć miejsce. Jesteśmy w stanie zweryfikować te prognozy po pierwszym roku funkcjonowania obiektu. Przed nami spokojne, powolne prace – zaznaczał Biskupski.

Podczas planowania budowy całorocznego lodowiska brane pod uwagę były cztery lokalizacje. To ulice Budziszyńska, Bandurskiego, Rugiańska oraz Twardowskiego.

Obawy o termin realizacji

Radni Prawa i Sprawiedliwości wyrażali podczas spotkania wątpliwości związane z terminem realizacji inwestycji. Ich zdaniem rozsądne byłoby przyspieszenie rozpoczęcia prac nad budową lodowiska jeszcze w 2026 roku.

– To dałoby światełko nadziei na to, że jeszcze w tej kadencji udałoby się tę inwestycję zrealizować – zaznaczał radny Maciej Kopeć. – Nie widać przeszkód, żeby się tym zająć. Lepiej żeby ta kropka została postawiona już teraz i żeby ten proces rozpoczął się szybciej – podkreślał Kopeć.

Wtórował mu przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości w szczecińskiej radzie miasta Krzysztof Romianowski. Opozycyjni radni oraz Urszula Pańka z Koalicji Obywatelskiej wnioskowali o zabezpieczenie środków na Program Funkcjonalno-Użytkowy już teraz.

– Przychylę się też do słów pani radnej Urszuli Pańki. Chcemy zabezpieczyć te środki jeszcze w roku 2026. Z tego, co słyszę od państwa, którzy są najbardziej zainteresowani tematem, to będzie sygnał ze strony komisji sportu, że podchodzimy poważnie do tego tematu – podkreślał Romianowski.

Ostatecznie decyzji o przyspieszeniu inicjatywy nie było. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się na następnej komisji sportu – poinformował przewodniczący Marek Kolbowicz.