Centrum Solidarności „Stocznia” to ogromny budynek, który przez wiele lat był zapomniany. Paradoksalnie dzięki temu przetrwało w nim wiele oryginalnych elementów wystroju i obiektów, które przykryte kurzem historii, dziś zachwycają autentycznością. Na miejscu znajdują się oryginalne przedmioty i wystrój, m.in. stoły, krzesła, mównica, przy której do robotników przemawiał Edward Gierek, kaski oraz teczki.
Żywy pomnik historii. I rzeczy, które zostały po stoczniowcach
– Tu rodziła się Solidarność. Przy tych stołach podpisywano pierwsze w dziejach PRL-u porozumienie z komunistycznym rządem – mówi Sebastian Ligarski. – Poczują państwo ducha historii z Grudnia '70 czy Sierpnia '80. Mamy tutaj oryginalne artefakty, te rzeczy, które pozostały po stoczniowcach – podkreśla dyrektor instytucji.
Świetlica stoczniowa przy Placu Ofiar Grudnia 1970 r. ma szczególne znaczenie historyczne. Obradował w niej komitet strajkowy w grudniu 1970 roku. Miało tu także miejsce bezpośrednie spotkanie robotników z I sekretarzem KC PZPR Edwardem Gierkiem w styczniu 1971 roku. W sierpniu 1980 r. w świetlicy działał komitet strajkowy, a z końcem miesiąca podpisano porozumienia z władzami. W grudniu tego samego roku kolejne protesty w stoczni zostały spacyfikowane przez milicję i wojsko.
6 godzin darmowego zwiedzania w Noc Muzeów
Świetną okazją do poznania szczecińskiej świetlicy stoczniowej jest tegoroczna Noc Muzeów, która odbywa się 16 maja. Zwiedzania z przewodnikiem w Centrum Solidarności „Stocznia” rozpoczną się o godzinie 18:00 i potrwają do północy.
– To już nasza trzecia Noc Muzeów. I w każdej opowiadamy trochę inną historię. Bo my się cały czas tej historii uczymy. Uczą nas na przykład stoczniowcy, którzy do nas przychodzą – mówi Sebastian Ligarski.
I dodaje, że ranga budynku w historii polskiego Szczecina jest wyjątkowa: – To jeden z najważniejszych budynków w powojennej historii Szczecina. Tutaj robotnicy bardzo mocno powiedzieli władzy „nie” – mówi Ligarski.
Komentarze