Pogoń Szczecin męczyła się z Koroną Kielce w poniedziałkowy wieczór. Obraz gry odmienili piłkarze z ławki rezerwowych. Bohaterem meczu został hiszpański pomocnik Jose Pozo, który zdobył dwie piękne bramki na wagę trzech punktów.

Mecz Pogoni Szczecin z Koroną Kielce zakończył się wynikiem 2 do 1 dla gospodarzy. Bramkę na konto gości, jako trafienie samobójcze, zaliczył bramkarz Portowców Valentin Cojocaru. Mocnym strzałem zza pola karnego wyrównał hiszpański pomocnik Jose Pozo. Zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego powtórzył ten wyczyn w ostatniej akcji spotkania.

Grosicki, Pozo i Cuić pojawili się na placu gry w 59. minucie meczu. Etatowy kapitan Portowców nie mógł zagrać w pierwszej jedenastce ze względu na uraz pachwiny z którym męczył się w ubiegłym tygodniu. Trener Thomasberg zdecydował również, że zamiast Pozo w pierwszym składzie granatowo-bordowych pojawi się, zbierający słabe noty w tym sezonie Sam Greenwood. Anglik ponownie nie zachwycał. Właśnie dlatego duński trener zmienił go we wspomnianej 59. minucie.

Pogoń wyglądała dużo atrakcyjniej w ostatnich 30 minutach gry. Gospodarze kreowali więcej sytuacji strzeleckich. Jose Pozo pokazał, że jest klasowym zawodnikiem. Pomocnik stwarzał przewagę w pojedynkach “jeden na jednego”. Nie bał się strzelać. Dzięki temu zdobył obie bramki dla Portowców w poniedziałkowy wieczór.

Przed Dumą Pomorza wyjazdowe spotkanie z Lechią Gdańsk. Ten mecz odbędzie się 21 marca.