Od tego dnia bilety kupowane w ten sposób nie będą już od razu „skasowane”. Trzeba będzie je aktywować po wejściu do tramwaju lub autobusu, skanując nalepkę z kodem QR lub ręcznie wpisując numer taborowy pojazdu.
– Zmiany systemu zakupu biletów w aplikacjach są związane z uszczelnieniem kontroli biletów oraz dla wygody pasażerów, którzy będą mogli zakupić bilet wcześniej bez stresu i pośpiechu – tłumaczy Kacper Reszczyński, rzecznik prasowy ZDiTM.
„System będzie bardziej sprawiedliwy dla tych, którzy uczciwie kupują bilety”
Jak przyznaje Łukasz Kadłubowski, zastępca prezydenta Szczecina odpowiedzialny za komunikację miejską, takie „uszczelnienie kontroli” ma być odpowiedzią na zachowanie części pasażerów. Tych, którzy wykorzystują możliwość błyskawicznego kupna biletu w aplikacji, by uniknąć opłat za jazdę „na gapę”.
„Niestety mieliśmy sygnały, że część osób czekała z zakupem do momentu kontroli. Nowe rozwiązanie – funkcjonujące już w kilku polskich miastach – ma temu przeciwdziałać” – mówi prezydent Kadłubowski, podkreślając, że przez ostatni rok większa liczba kontroli w komunikacji miejskiej przełożyła się na wzrost wpływów do budżetu miasta z opłat dodatkowych i biletów.
Po 1 kwietnia kontrolerzy będą od razu blokowali możliwość zakupu i aktywowania biletów w danym pojeździe. Właśnie dlatego, aby było to możliwe, wprowadzony zostanie obowiązek skanowania kodu QR lub wpisywania numeru taborowego.
„Mam świadomość, że w pierwszym okresie może to być pewne utrudnienie. Wierzę jednak, że szybko przyzwyczaimy się do nowych zasad – a system będzie bardziej sprawiedliwy dla tych, którzy uczciwie kupują bilety” – komentuje prezydent Kadłubowski.
„Może powinniśmy jeszcze chodzić do motorniczego lub kierowcy po pieczątkę?”
Wśród pasażerów nie brakuje jednak obaw. Narzekają, że łatwy i wygodny sposób kupowania biletów przez aplikację stanie się bardziej skomplikowany.
– Może powinniśmy jeszcze chodzić do motorniczego lub kierowcy po pieczątkę? – ironizuje pan Paweł, który często korzysta z aplikacji biletowej. – Skasowanie biletu w apce powinno być maksymalnie proste i szybkie. Wszystkie inne dodatkowe czynności są w oczywisty sposób niezrozumiałym utrudnieniem.
„Zamiast zachęcać do korzystania z komunikacji publicznej to zachęca do korzystania z auta”
Również pod postem z naszym artykułem o zmianach na Facebooku zdecydowana większość komentarzy jest negatywna. Szczecinianie mają wątpliwości, jak nowe zasady sprawdzą się w zatłoczonych autobusach i czy to rzeczywiście najbardziej potrzebna zmiana w komunikacji miejskiej.
„Rozkłady jazdy na przystankach nieaktualne, autobusy i tramwaje jeżdżą jak chcą, a oni będą kody QR wprowadzać. To jest to czego brakowało w komunikacji miejskiej w Szczecinie. Wchodzimy na wyższy poziom, teraz będziemy mieć telekomunikację miejską”.
„Miasto jak zwykle stara się utrudnić życie. Zamiast zachęcać do korzystania z komunikacji publicznej to zachęca do korzystania z auta”.
„Pomijając fakt, że wsiadając zamiast rozejrzeć się gdzie stanąć i czego się złapać, ludzie będą szukać QR kodów i majtać telefonami, to jaka jest wartość dodatnia tego rozwiązania przy biletach czasowych (nie jednorazowych)?”.
„Nigdy nie spotkałam się z kolejkami do skasowania biletu za pomocą kodu QR”
Szczecin nie jest pierwszym miastem, które wprowadza takie rozwiązanie. Zdaniem niektórych komentujących, którzy już z niego korzystali – nie ma się czego obawiać.
„W wielu miastach się ten system sprawdza i nie narzekają. Przyjmie się także w Szczecinie”.
„Taki system funkcjonuje w Warszawie od dwóch lat (jak dobrze pamiętam) i kasowanie biletu zajmuje dosłownie sekundę. Naklejki z kodami QR są np. w autobusie na drzwiach, przy suficie itp. Nigdy nie spotkałam się z kolejkami do skasowania biletu za pomocą kodu QR”.
– ZDiTM jest przekonany, że problemów z aktywacją biletów nie powinno być żadnych. Obok kodu QR będzie znajdował się numer taborowy. Nalepa będzie naklejona w dostępnych i widocznych miejscach dla pasażerów – dodaje Kacper Reszczyński.
Komentarze