Kilkanaście piosenek przeplatanych recytowanymi wierszami i muzyka na żywo brzmi skromnie, ale Olga Adamska uczyniła z tego przepis na udane popołudnie.

„Bravo Hemar” to zaproszenie do świata, w którym najważniejsze są słowa. Te układają się w rymy, a one tworzą wciągające opowieści. Przede wszystkim o miłości, ale też o innych życiowych rozterkach. To okazja, by się pośmiać, ale i oddać rozmyślaniom nad kondycją człowieka.

Za to kochaliśmy dawne kabarety

W połowie lutego na deskach Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Przecławiu po raz pierwszy zawitał koncert „Bravo Hemar”. Widać, że Olga Adamska – aktorka dramatyczna, dobrze znana Szczecinianom z Teatru Polskiego – bardzo dobrze czuje się na scenie w takim właśnie bardziej estradowym wydaniu. Mikrofon na środku sceny, punktowy reflektor, niewielkie rekwizyty – naszyjnik z pereł, strusie piórko, długi płaszcz. Ta prostota pozwala bardziej skupić się na przekazie i w pełni docenić niezaprzeczalne umiejętności dykcyjne Adamskiej, której wymaga chociażby „Kuracja odtłuszczająca”.

Twórczość Mariana Hemara to pewien paradoks – przypuszczalnie każdy zna jakąś jego piosenkę, jednak zdecydowanie częściej kojarzone są one z wykonawcą, np. Mieczysławem Foggiem. Utwory cechują się lekkością, satyryczną nutą oraz mistrzowsko użytą polszczyzną. Nie dziwi więc, że Hemar był jednym z najważniejszych autorów kabaretowych. Co więcej, jego teksty okazują się być ponadczasowe, bo po tylu latach wciąż bawią publiczność, co było słychać podczas premierowego koncertu. Bawią, ale i zachęcają do wspólnego śpiewania, czemu widzowie ulegli chociażby przy piosence „Maryla”.

„Wisienek na torcie” i męskie trio

„Bravo Hemar” to przede wszystkim pokaz umiejętności Adamskiej, jednak do projektu aktorka zaprosiła także Marcina Sztendla, kolegę po fachu z Teatru Polskiego. I cóż to był za dobry wybór! Choć na scenie nie gościł długo, to udało mu się porwać publiczność, schodząc do niej i przechadzając się po sali, śpiewając z bliska do pań na widowni. Adamska określiła go mianem „wisienka na torcie”, z którym w pełni się zgadzam. Marcin świetnie wpisał się w konwencję koncertu, dodając mu sznytu.

Muzycznie całość poprowadzili Roman Rydz na akordeonie, Wojciech Gunia na kontrabasie i Radosław Wośko na perkusji. Trio z sukcesem przywołało klimat dawnych czasów. Całość dopełniły stroje stylizowane na lata 20. poprzedniego stulecia, za które odpowiada Anna Gregorczyk. Panowie w kaszkietach i z dewizkami u kamizelek, Adamska w dwurzędowych spodniach i charakterystycznie ułożonych pofalowanych włosach.

Głód na więcej

„Bravo Hemar” to tego rodzaju koncert, który sprawia, że chce się sięgnąć po więcej twórczości artysty, znaleźć więcej piosenek i wierszy, które tak rozbawiły.

Jednym z utworów, który został ze mną na dłużej po koncercie, była „Krzyżówka”. Chcąc posłuchać jej jeszcze raz, odszukałam ją w internecie w wykonaniu Ireny Kwiatkowskiej. I muszę przyznać, że interpretacja Adamskiej znacznie bardziej przypadła mi do gustu. Było w niej o wiele więcej dynamiki i dramatyzmu, naprawdę chciało się dowiedzieć, czy Jaś z Felą, Miś z Dzidką, Staś z Helą i Ryś z Lidką rozwiążą swoją zagadkę, kto obecnie jest z kim.

Najbliższy koncert zaplanowano 18 kwietnia o godz. 19:00 w Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Przecławiu.