Stoją ciężarówki, ale także samochody osobowe. Dostanie sie do Niemiec po Wielkanocy to gigantyczne wyzwanie.

Jak informuje nas czytelniczka Sylwia stała w korku do granicy niemieckiej przez ponad 3 godziny. Zatory zaczynają się już w Kluczu i ciągną się aż do granicy. Najpoważniejszy zator jest w Kołbaskowie, nieco mniejszy, ale także uciążliwy w Lubieszynie.

- Zawsze po świętach jest problem, ale korka na 4,5 kilometra nie widziałam już dawno - pisze nasza czytelniczka.

- Zator ciągnie się niemal od Radziszewa. Radzę unikać tamtych okolic. Problemem też są zwężenia na jezdni oraz to, że strona niemiecka mocniej kontroluje przejazd - dodaje nasza czytelniczka.

O kontrole na granicy będziemy pytać naszego gościa, wojewodę zachodniopomorskiego Adama Rudawskiego po godzinie 20:00.