SCT w projektowanym kształcie miałaby objąć teren między ulicami: Wyszyńskiego – Tkacką – Trasą Zamkową – Nabrzeże Wieleckie. Wjeżdżać mogłyby tam pojazdy z silnikiem benzynowym wypełniającym normę Euro 4 lub wyprodukowane nie wcześniej niż przed 2005 rokiem (oraz autobusy i ciężarówki nie wcześniej niż w 2010 roku) oraz pojazdy z silnikiem Diesla spełniające normę Euro 5 lub wyprodukowane nie wcześniej niż w 2009 roku (2014 rokiem w przypadku autobusów i ciężarówek).
Nowe przepisy nie obejmowałyby m.in. mieszkańców Starego Miasta i prowadzących tam działalność przedsiębiorców czy pojazdów zabytkowych. Dodatkowo, każdy posiadacz starego samochodu mógłby wjeżdżać do SCT raz w miesiącu.
Konsultacje nie przyciągnęły tłumów
Jednym z ważniejszych celów uchwały intencyjnej w sprawie wprowadzenia strefy było uzyskanie dodatkowych punktów w konkursie na dofinansowanie zakupu nowych tramwajów (ostatecznie i tak ich nie przyznano).
Później Biuro Projektowo-Konsultingowe Trans-Eko przygotowało analizę, na podstawie której powstał projekt uchwały. Zanim trafi on do radnych, został skierowany do konsultacji społecznych.
Odbyły się dwa spotkania, w których wzięło udział po kilkanaście osób. Jednocześnie zbierano formularze konsultacyjne, których ostatecznie spłynęło 171. Na „nie” było 95,2 procent osób, a na „tak” – 4,8 procent.
„SCT prowadzi do faktycznej dyskryminacji mieszkańców o niższych dochodach”
Większość osób negatywnie nastawionych do projektu SCT podnosiło argumenty, że nowe zasady uderzą w najmniej zamożne osoby. Poniżej przykładowe komentarze.
„SCT prowadzi do faktycznej dyskryminacji mieszkańców o niższych dochodach. W praktyce jedynie osoby posiadające środki na zakup nowszych pojazdów będą mogły korzystać z pełnego dostępu do miasta, co narusza zasadę sprawiedliwości społecznej”.
„Jest to następna forma wykluczania obywateli od praw, które im się należą a kwestie hipotetycznego zanieczyszczenia powietrza jest przesadna i jak widać z doświadczenia innych europejskich miast, np. w Paryżu odwołali tą strefę”.
„Ludzie nie jeżdżą autami po centrum dla przyjemności stania w korkach, tylko dlatego, że komunikacja miejska bywa zawodna, rzadka lub nie dociera wszędzie. W Szczecinie problemem są braki kierowców i wypadające kursy. Przed wprowadzeniem jakichkolwiek zakazów, miasto musi zagwarantować niezawodną komunikację zbiorową”.
„Nie będzie nikomu utrudniać życia w tej części miasta”
W raporcie po zakończeniu konsultacji pojawiło się również kilka komentarzy wspierających ideę SCT.
„Strefa Czystego Transportu jest wyznaczona prawidłowo, na obszarze, na który nie muszą wjeżdżać na co dzień tłumy ludzi, więc nie będzie zbytnio utrudniać życia mieszkańcom. Poza tym projekt uchwały zdejmuje ograniczenia z mieszkańców tego obszaru i wielu rodzajów pojazdów, w tym zabytkowych, więc nie będzie nikomu utrudniać życia w tej części miasta”.
„Popieram wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w zaproponowanej formie. Ograniczenie SCT tylko do Starego Miasta oraz wprowadzenie wielu włączeń to rozsądny kompromis - zmiany dotyczą niewielkiego obszaru, a jednocześnie pozwalają miastu spełnić warunki potrzebne do uzyskania dofinansowania”.
Co dalej z projektem uchwały?
Negatywna opinia większości osób uczestniczących w konsultacjach nie oznacza zakończenia prac nad uchwałą. Radni będą mogli wziąć je pod uwagę, ale nie są dla nich wiążące.
„Wyrażone w formularzach konsultacyjnych opinie umożliwiły lepsze zrozumienie obaw mieszkańców oraz identyfikację obszarów, które wymagają zmian. Burzliwy przebieg spotkań świadczy o dużym poziomie emocji związanych z przedstawionym projektem. Wszystkie formularze zostały wnikliwie przeanalizowane i część postulatów zostanie uwzględniona w projekcie uchwały o utworzeniu SCT” – czytamy w podsumowaniu raportu.
Komentarze