Historia rodzinnej marki z Rydzewa (gmina Drawsko Pomorskie) ma bardzo osobiste początki.
- Moja córka Kinga miała bardzo duże problemy skórne. Niemal wszystkie dostępne na rynku kosmetyki dla dzieci powodowały podrażnienia i uczulenia. Szukając rozwiązania, sama zaczęłam przygotowywać pierwsze, bardzo proste receptury kosmetyków - opowiada Anna Malinowska.
Jako pierwsze powstały mydła na bazie mleka od klaczy, miodu, wosku pszczelego. Z czasem Anna Malinowska zaczęła tworzyć balsamy i masła do ciała. Domowe receptury okazały się pierwszym krokiem w eksperymentowaniu z naturalnymi produktami.
Dziś Anapon Farm to rodzinna manufaktura, w której rzemieślnicza precyzja łączy się z magią winogron oraz autorskimi kompozycjami zapachowymi. Sztandarowym produktem są kosmetyki na bazie zimnotłoczonego oleju z pestek winogron. Mowa o linii Body Art, dzięki której Anapon Farm otrzymała zaproszenie do udziału w Międzynarodowych Targach Kosmetycznych w Bolonii.
- W skład tej linii wchodzi rześki, świeży poranek, czyli kosmetyki z linii Solaris oraz elegancki wieczór, czyli linia Pinot Noir. Każdy zapach powstaje z inspiracji naturą, dojrzewającymi owocami, kwiatami, ciepłem słońca i atmosferą winnicy - opowiada Anna Malinowska.
Większość receptur powstaje w niewielkim zespole. Nasza rozmówczyni zajmuje się opracowywaniem koncepcji, doborem składników, tworzeniem receptur oraz rozwijaniem nowych projektów.
- Proces powstawania kosmetyków to często długie poszukiwania, testowanie różnych kombinacji olejów roślinnych, konsystencji oraz kompozycji zapachowych, aż do momentu, gdy powstanie formuła odpowiadająca filozofii marki. W wielu etapach powstawania produktów pomaga również rodzina - mówi.
Klienci Anapon Farm pochodzą z różnych części Polski, ale rodzinna firma wysyła swoje kosmetyki również za granicę - do Niemiec, Irlandii, Szwecji, Anglii.
- Chcemy kontynuować poszukiwania nowych kompozycji zapachowych oraz tworzyć kolejne autorskie zapachy, które będą budować emocjonalny charakter naszych produktów. Bardzo ważnym obszarem jest również rozwój współpracy z polskimi winnicami. Chcielibyśmy, aby kosmetyki inspirowane kulturą wina i naturą stawały się naturalnym elementem miejsc związanych z turystyką winiarską - zapowiada Anna Malinowska.

Komentarze