Rzecznik Praw Pacjenta przygotował raport, z którego wynika, że w aż ośmiu publikacjach dostępnych na poczcie można znaleźć treści paramedyczne, wpływające dezinformacyjnie na pacjentów. Wiele wskazuje na to, że do końca I kwartału pisma paramedyczne znikną z placówek pocztowych, a Poczta Polska „pracuje nad nową strategią dystrybucji prasy”. – Nie ma co bawić się w uniki, trzeba dokonać radykalnej decyzji, by przestać karmić tego szarlatańskiego potwora. Nie może być tak, że z jednej strony Ministerstwo Zdrowia pracuje nad strategią walki z szarlatanami i dezinformacją, a z drugiej Poczta Polska kolportuje takie treści. Poczto Polska, odwagi! – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Na poczcie w Szczecinie można dostać szkodliwe magazyny paramedyczne. Izba Lekarska ma tego dosyć

O tym, że poradniki paramedyczne z kontrowersyjnymi treściami są dostępne na poczcie, Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie mówi już od wielu miesięcy.

Teraz pojawiły się konkretniejsze informacje o likwidacji szkodliwego asortymentu.

– Mamy wrażenie, że Poczta Polska wcale nie robi tego chętnie, bo dotychczas w dyskusji słyszeliśmy sformułowania, że to nie Poczta Polska, a dystrybutor prasy jest odpowiedzialny za pozycje, które pojawiają się na regałach. Teoretycznie zdejmowało to z Poczty Polskiej odpowiedzialność za tę prasę, ale dla nas to nie było satysfakcjonujące. Tym bardziej, gdy do gabinetów lekarskich trafiają pacjenci, którzy wracają od znachorów, energoterapeutów czy naturopatów. Ludzi bez wiedzy, bez wykształcenia, ale oferujących „cudowne leczenie” np. nowotworów ziołowymi miksturami i jedzeniem owoców. Nie możemy pozwolić na to, by szkodzono naszym pacjentom, a pseudowiedza zawarta w tych magazynach jest szkodliwa – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Informacja o zaprzestaniu sprzedaży prasy paramedycznej nie została póki co oficjalnie potwierdzona. Pisały o niej jednak media w kontekście publikacji Demagoga i interwencji Rzecznika Praw Pacjenta.

– Te pisma powinny zostać usunięte w trybie pilnym już wiele miesięcy temu. Nasze pierwsze publikacje w tym temacie miały miejsce zimą 2025 roku. Od tego momentu nic się nie zadziało. Apelujemy do Poczty Polskiej o więcej odwagi i konsekwencji, a do Ministerstwa Aktywów Państwowych o większą analizę tego, jak działają spółki zależne od ministerstwa. Przecież nie da się wytłumaczyć czymkolwiek faktu, że takie treści są dostępne – mówi Michał Bulsa.

Przecier z marchwi na raka piersi, a wódka z imbirem do nacierania

Jakie treści najbardziej oburzają lekarzy i lekarzy dentystów? Przykładów jest wiele i pisaliśmy o nich w trzech komunikatach prasowych Okręgowej Izby Lekarskiej: zimą, wiosną i latem 2025, alarmując, że mimo medialnego zamieszania pisma nie znikają z półek.

– Z magazynu „Realne historie wyzdrowienia”, który nabyłem w placówce pocztowej, dowiedziałem się, że nowotwory piersi mogą być leczone okładami z przetartej marchwi. Starta marchew miała „wyciągać” guz na zewnątrz, a z rany miał wypłynąć rozpadający się nowotwór. W tym samym magazynie raka płuc można wyleczyć nalewką ze zmielonych suszonych liści rzepienia i korytnika. Takich porad medycznych było w tej publikacji mnóstwo – mówi prezes Michał Bulsa. Treści te były jeszcze dostępne w 2025 roku w magazynach dystrybuowanych przez placówki Poczty Polskiej także w Szczecinie.

Prezes Bulsa nazywał te magazyny wprost „pamiętnikami szeptuchy”.

– Wódka z imbirem do nacierania, mielony nagietek na trądzik, zeszklona cebula na wszelkie dolegliwości. Można powiedzieć, że to w sumie nieszkodliwe, ale w tych samych magazynach pojawiają się zdania „tego lekarz Ci nie powie”, „zioła zamiast antybiotyków”, „zanim pójdziesz do lekarza”. To sugeruje, że „wiedza” z tych pism ma zastąpić ludziom wizytę u lekarza – mówi Michał Bulsa.

– Podziemie uzdrowicieli już nie jest podziemiem. Wielu naturopatów jest obserwowanych przez setki tysięcy użytkowników mediów społecznościowych. Sprawę należy rozwiązać, bo wzrost ich wpływów to kpina z nauki, kpina z medycyny i zagrożenie dla życia pacjentów – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Artykuł został przygotowany przez Okręgową Izbę Lekarską w Szczecinie