Świadkowie mówią o kłębach ognia i… szczęściu w nieszczęściu. Pożar był rozwinięty, co mogło stanowić zagrożenie dla życia mieszkańców. Jak informują strażacy, lokatorzy bezpiecznie się ewakuowali. Jest jednak jeden poszkodowany. Podczas akcji ranny w rękę został jeden ze strażaków.

Pożar wybuchł w jednym z domów w Przecławiu w środku nocy. Ogień szybko zajął również sąsiednie lokale.

– Dzisiaj około godziny 2:00 w nocy w Przecławiu doszło do rozwiniętego pożaru budynku domu jednorodzinnego w zabudowie szeregowej. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił na kolejne cztery lokale mieszkalne. Całe szczęście przed przybyciem strażaków z lokali ewakuowało się samodzielnie osiem osób. Nikt nie wymagał pomocy medycznej i nie został poszkodowany – mówi Dariusz Schacht z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej.

Łączna powierzchnia pożaru wyniosła około 500 metrów kw. 

– Akcja wymagała zaangażowania znacznych sił. W akcji uczestniczyło 13 zastępów straży pożarnej, czyli około 40 funkcjonariuszy. W trakcie prowadzonych działań ranny został jeden z funkcjonariuszy, który doznał rozcięcia ręki i trafił do szpitala – mówi Dariusz Schacht.

Trwa ustalanie przyczyn pożaru. Na miejscu jeszcze dzisiaj będą pracować służby.