– Codziennie korzystają z niej setki mieszkańców: spacerowicze, biegacze, rodziny z dziećmi oraz rowerzyści. Jest to jedna z najpiękniejszych tras rekreacyjnych w Szczecinie, jednak jej obecny stan budzi coraz większe obawy – napisał w mailu do naszej redakcji czytelnik. – Chciałbym podkreślić, że nie chodzi o wycinanie drzew czy ingerencję w naturalny charakter lasu. Wręcz przeciwnie – zależy nam na zachowaniu tego miejsca takim, jakie jest – podkreśla.
Wśród najważniejszych problemów wymienia zalegające liście, które po opadach stają się śliskie, a także rozrastającą się roślinność przy krawędziach trasy. Przestrzeń do bezpiecznego poruszania się rowerzystów, pieszych i rolkarzy staje się przez te czynniki coraz mniejsza. – Rowerzyści nie mają wystarczająco dużo miejsca do bezpiecznego poruszania się i często wjeżdżają na część przeznaczoną dla pieszych. Niestety, coraz częściej prowadzi to do konfliktów i niebezpiecznych sytuacji – dodaje autor maila do redakcji.
Kolejną kwestią jest oznakowanie. – Choć nadal stoi znak pionowy informujący o podziale na część pieszą i rowerową, linia oddzielająca oba pasy praktycznie już nie istnieje. Wielu użytkowników nie wie więc, po której stronie powinno się poruszać, co tylko zwiększa ryzyko kolizji – zauważa czytelnik.
Autor sygnału do redakcji zwraca uwagę, że nie są potrzebne kosztowne inwestycje, lecz regularne utrzymanie trasy. Za to odpowiada szczeciński ZUK, któremu wysłaliśmy pytanie o to, czy i kiedy zamierza przeprowadzić prace porządkowe na popularnych ścieżkach wzdłuż Syrenich Stawów i Arkonki. Czekamy na odpowiedź.
Komentarze