To koniec sporu pomiędzy szczecińskim klubem a Fabryką Papieru Kaczory. Pogoń Szczecin uregulowała łącznie ponad 7 milionów złotych względem swojego niedawnego partnera. To długi zaciągnięte przez poprzedni zarząd sportowej spółki.

W październiku 2025 roku portal wSzczecinie.pl ujawnił, że firma Kaczory złożyła pozew do sądu. Domagała się w nim uregulowania należności. Przedstawiciele producenta papieru mieli w rękach mocne karty. Były prezes granatowo-bordowych Jarosław Mroczek, w poszukiwaniu środków dla zadłużonej Pogoni, podpisał z „Kaczorami” weksel in blanco. Pozwalał on w prosty sposób pociągnąć Dumę Pomorza do odpowiedzialności. Na szczęście obyło się bez postępowania sądowego.

Porozumienie i spłata przed czasem

Obie strony doszły do porozumienia. Portowcy przelali część należnych Kaczorom pieniędzy od razu z obietnicą, że do finalnego rozliczenia dojdzie z końcem lutego 2026 roku. Wszystkie kwestie finansowe udało się rozliczyć przed czasem – potwierdzają to przedstawiciele Fabryki Papieru Kaczory.

Alex Haditaghi po przejęciu władzy w Pogoni Szczecin, w pierwszej kolejności, zajął się uregulowaniem wszystkich kwestii finansowych wobec piłkarzy. Załatwił także sprawę długów wobec podmiotów takich jak Szczecińska Energetyka Cieplna. Z listy pożyczkodawców Pogoni Szczecin zniknęli między innymi firma DNHS oraz firmy Jarosława Sajewicza i Karola Zaborowskiego, którzy należeli do grona osób gotowych awaryjnie przejąć klub. Zobowiązania Dumy Pomorza jeszcze kilka miesięcy temu szacowane były na ponad 60 milionów złotych.

14 marca minie dokładnie rok, od kiedy Kanadyjczyk został nowym właścicielem Pogoni Szczecin. Od tego czasu udało mu się zażegnać wiele finansowych bolączek swojej firmy. Kibice Dumy Pomorza spodziewają się także realizacji obietnic o sportowych sukcesach.