Ponad 300 kilometrów przejechali dzisiaj na rowerach dwaj kibice Pogoni Szczecin, żeby zobaczyć wyjazdowy mecz z Zagłębiem Lubin. Wracać będzie im lżej, bo ich drużyna na tydzień przed końcem sezonu zapewniła sobie pozostanie w ekstraklasie. O ważnym zwycięstwie 1:0 przesądziła bramka Husseina Aliego.

Reprezentant Iraku dość niespodziewanie wyrasta na jokera w talii trenera Thomasa Thomasberga. Gra na pozycji prawego obrońcy, a po raz drugi wchodzi z ławki i strzela bramkę. Niezwykle istotną, w meczu, w którym długo pachniało bezbramkowym remisem.

W wyjściowym składzie walczących o ligowy byt Portowców pojawiło się dwóch Polaków – Natan Ława i Jan Biegański – czyli dwa razy więcej niż w poprzednich meczach. W grającej o europejskie puchary ekipie Zagłębia proporcje są odwrotne – 8 biało-czerwonych, w tym świetnie znani w Szczecinie Sebastian Kowalczyk (wychowanek) i Damian Dąbrowski.

W pierwszej połowie Pogoń miała olbrzymią przewagę w posiadaniu piłki (74 procent), ale nie stwarzała sytuacji podbramkowych. Wystarczy powiedzieć, że jedyny celny strzał, oddany przez 16-letniego Ławę, nie sprawił żadnych problemów bramkarzowi gospodarzy. Smutnym podsumowaniem gry Portowców było uderzenie z dystansu Linusa Wahlqvista, które zatrzymało się na plecach kolegi z drużyny.

Zagłębie tylko sporadycznie gościło pod bramką Szczecinian. Do przerwy było więc 0:0, a zawodnicy biegający przez 45 minut w strugach deszczu, schodzili do szatni przemoczeni do suchej nitki.

Po zmianie stron wyszło słońce, ale obraz gry nie uległ zmianie. Co z tego, że Pogoń starała się dyktować warunki gry, skoro świetnie zorganizowane w defensywie Zagłębie długo rozbijało ataki gości.

Aż do 79. minuty, gdy Ali świetnie zachował się, gdy piłka spadła mu pod nogi kilka metrów od bramki. Uderzył bez zastanowienia, bardzo mocno, i w Szczecinie wielu osobom spadł kamień z serca. W ostatnich minutach o utrzymanie korzystnego wyniku zadbał bramkarz Valentin Cojocaru.

W ostatnim meczu sezonu, w sobotę (23 maja), Portowcy podejmą GKS Katowice.

Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 0:1 (0:0)

Bramki: Ali (79.)

Zagłębie: Burić – Grzybek (85. Milinarić), Kocaba, Nalepa, Michalski, Corluka – Reguła, Kolan (11. Radwański, 77. Sypek), Dąbrowski, Kowalczyk (46. Makowski) – Kosidis (46. Szabo).

Pogoń: Cojocaru – Wahlqvist (74. Ali), Keramitsis, Szalai, Koutris (82. Borges) – Agger (87. Loncar), Ulvestad, Biegański, Ława (87. Mendy) – Mukairu (74. Grosicki), Cuić.

Żółte kartki. Zagłębie: Szabo. Pogoń: Szalai, Ali, Cojocaru.

Sędziował: Paweł Malec (Łódź).

Widzów: 8 112.