W ostatnich dniach coraz częściej widać osoby, które absolutnie nie powinny znaleźć się na placu budowy Trasy Północnej. „Szczególnym zjawiskiem sezonu okazują się grupy mieszkańców zmierzających w stronę kąpielisk. Z akcesoriami pływackimi pod pachą, nierzadko napojami wysokoprocentowymi w drugiej ręce” – relacjonuje Piotr Zieliński, rzecznik prasowy miasta ds. inwestycji.

Rowerzyści skracają sobie trasę, dzieci urządzają wyścigi na hulajnogach, a piesi traktują ogrodzony teren budowy jak alternatywny deptak. Tymczasem na placu budowy Trasy Północnej pracuje ciężki sprzęt, są wykopy i realne zagrożenie dla zdrowia i życia.

– Każde wtargnięcie na plac budowy stwarza zagrożenie nie tylko dla osoby, która tam weszła, ale również dla pracowników prowadzących roboty. Operatorzy maszyn, kierowcy i pozostali członkowie załogi muszą natychmiast reagować na nieprzewidziane sytuacje, co zwiększa ryzyko wypadku – zaznacza Piotr Zieliński.

Szczecińskie Inwestycje Miejskie apelują do mieszkańców, a szczególnie rodziców i opiekunów małoletnich, o rozwagę.

– Choć wakacyjna logika czasem podpowiada, że „tędy będzie szybciej”, plac budowy nie jest ścieżką rowerową, deptakiem ani trasą prowadzącą nad wodę. Wakacje to doskonały czas na aktywny wypoczynek, dlatego dbajmy o własne bezpieczeństwo – wybierajmy właściwą drogę.