Czerwona sala Kina Pionier ledwo pomieściła wszystkich zainteresowanych dokumentem o czeskim hrabim, który pozostawił po sobie ponad 2000 obrazów. Premiera „Małej ojczyzny hrabiego Zedtwitza” w reżyserii Heleny Kwiatkowskiej przyciągnęła wielu mieszkańców.

To dokument o czeskim hrabim, dziennikarzu i dyplomacie, który w 1926 roku osiedlił się na stałe w Misdroy (dzisiejsze Międzyzdroje). Miejscowość znał z czasów młodości, gdy spędzał czas w tamtejszym uzdrowisku ze względu na problemy zdrowotne. Po przeprowadzce w całości oddał się malarstwu, a jego głównym bohaterem był Bałtyk.

Ekipa filmowa spędziła kilka dni w Międzyzdrojach, gdzie w starych domach nadal można oglądać obrazy hrabiego. W główną rolę wciela się Andrzej Oryl, a za nagrania i montaż odpowiadają Bartosz Jurgiewicz i Łukasz Nyks. Zdjęcia rozpoczęli zimą zeszłego roku, a zakończyli wczesną jesienią.

- We wrześniu trafiliśmy na naprawdę świetną pogodę. Pal licho, że wiało w mikrofon, ale udało nam się uchwycić ten żywioł, który często jest widoczny w obrazach Zedtwitza – mówi Bartosz Jurgiewicz. To kolejna produkcja, przy której współpracuje z Heleną Kwiatkowską.

Eryk von Zedtwitz został w nadmorskiej miejscowości po wybuchu II wojny światowej. Potem ubiegał się o obywatelstwo polskie, które otrzymał. Nauczył się języka polskiego, porozumiewał się po polsku i żył w Międzyzdrojach do 1965 roku.

Jak do tego doszło, że szczecinianie stoją za produkcją filmu o postaci związanej z Międzyzdrojami? Wszystko za sprawą Julianny Rogowskiej, z którą Helena Kwiatkowska współpracowała przy dokumencie o Johannesie Quistorpie. Dziennikarka od ponad 20 lat zajmuje się badaniem historii życia czeskiego arystokraty.

- Pamiętam go z czasów, gdy byłam dzieckiem. Miałam wtedy 10-12 lat. Malował nie tylko morze, ale i okolice, w tym na przykład nasze ukochane jezioro Wicko Małe. Siadał nad wodą, czasami zostawiał rower u nas na podwórku i malował. Jak większość mieszkańców, rodzice prowadzili wtedy gospodarstwo rolne, a tata nie raz darował mu mleko w prezencie. Bardzo miły, spokojny człowiek – opowiada.

Rolę narratora powierzono miejskiemu konserwatorowi zabytków Michałowi Dębowskiemu. W filmie występują aktorzy Teatru Współczesnego w Szczecinie: Marcin Litkowski, Konrad Pawicki, Wojciech Sandach, Małgosia Nyczka, Jacek Piątkowski. Statystami są członkowie Stowarzyszenia Historycznego METRUM oraz Retro Vibes.

Za scenariusz i reżyserię odpowiada Helena Kwiatkowska we współpracy z Julianną Rogowską. Konsultacji z zakresu historii sztuki udzieliła Małgorzata Gwiazdowska, kostiumografii – Olga Dąbkiewicz. Za opracowanie muzyczne odpowiada Dariusz Kabaciński, a plastyczne filmu – Anna Sukiennicka. Make-up – Małgorzata Zakrzewska. Producentem filmu jest Stowarzyszenie Sztuka-Promocja-Edukacja.

To nie jedyna projekcja filmu w Szczecinie. Kolejne zaplanowano 19 stycznia o godz. 18 w Klubie Delta przy ul. Racławickiej, 22 stycznia o godz. 18 w Książnicy Pomorskiej (sala im. Zbigniewa Herberta) oraz 28 stycznia o godz. 18 w Centrum Dialogu Przełomy.  

Portal wSzczecinie.pl jest patronem medialnym filmu.