– Uchwała o ustanowieniu Strefy Czystego Transportu nie jest wywołana bezpośrednio poprawą jakości powietrza, a dofinansowaniem, o które możemy się już w kwietniu ubiegać na autobusy elektryczne – powiedziała Daria Radzimska, Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. Radny Andrzej Radziwinowicz nazwał projekt „Udawaną Strefą Czystego Transportu”. Temat powrócił podczas komisji Rady Miasta.

Radni dyskutowali o SCT w środę i byli zgodni co do tego, że Szczecin potrzebuje dofinansowania dla komunikacji miejskiej. Jest ono bezpośrednio związane z utworzeniem strefy w mieście.

Rozluźnione zapisy

Strefa obejmie obszar Starego Miasta między ulicami Tkacką, Wyszyńskiego, Małą Odrzańską oraz Trasą Zamkową i Żołnierza Polskiego. Ostatnie zmiany w projekcie SCT zakładają m.in. podwyższenie dopuszczalnego wieku aut wjeżdżających do strefy (w większości przypadków wjechać będą mogły roczniki od 2000 r. i młodsze), a dodatkowo 30 dni z nieograniczonym wjazdem dla wszystkich pojazdów, nawet starszych.

Radny Andrzej Radziwinowicz: „Udawana Strefa Czystego Transportu”

Takie „rozluźnienie” w przepisach o SCT skomentował radny Andrzej Radziwinowicz, który nazwał projekt „Udawaną Strefą Czystego Transportu”.

Złagodzenie zapisów o SCT tłumaczył wiceprezydent Szczecina Łukasz Kadłubowski:

– Miały miejsce konsultacje. Staraliśmy się zgodnie z intencją osób biorących udział w konsultacjach jak najbardziej złagodzić kryteria dotyczące wprowadzenia Strefy Czystego Transportu – podkreślał Kadłubowski. 

Wiceprezydent mówił też, że bezpośredni koszt utworzenia SCT dla miasta to około 50 tys. zł, a możliwe dofinansowanie na autobusy możliwe dzięki jej wprowadzeniu wynosi 90 mln zł. 

– Pod koniec kwietnia (...) chcielibyśmy aplikować o (...) dofinansowanie zakupu 20 autobusów dla spółki SPAK – dodał wiceprezydent.

Nie będzie tak jak w Krakowie

Szczecin może być trzecim z kolei miastem w Polsce ze Strefą Czystego Transportu po Krakowie i Warszawie. Radny Przemysław Słowik podkreślał, że specjalna strefa nie będzie tak restrykcyjna jak w Krakowie.

– U nas nie wchodzą ani pod względem wielkości takie zapisy, ani pod względem rygoru, ani pod względem kar. Kraków jest na zupełnie przeciwległym biegunie tego, jak wygląda Strefa Czystego Transportu. 

Dodał też, że poprawa powietrza nie nastąpi bezpośrednio w strefie, ale można się jej spodziewać w innych obszarach dzięki zakupowi autobusów elektrycznych, co będzie ze sobą bezpośrednio powiązane.

– Jeśli weźmiemy pod uwagę środki, które możemy pozyskać na nowe autobusy zeroemisyjne (...), to wpłynie na poprawę jakości powietrza (...)  tam, gdzie autobusy wymienimy ze spalinowych na elektryczne. Sama strefa sprowadza się tak naprawdę do tego, że chcemy mieć szansę te środki otrzymać i to jest główny i, można powiedzieć, że w zasadzie jedyny warunek tego, po co o tę strefę zabiegamy – mówił Przemysław Słowik.

Na miejskiej stronie czytamy o czystym powietrzu i ochronie zabytków

Na stronie szczecińskiej Strefy Płatnego Parkowania miasto umieściło zbiorczą informację o projekcie Strefy Czystego Transportu. Znajduje się na niej projekt uchwały w sprawie strefy i opracowanie na jej temat. 

Wbrew bezpośrednim wypowiedziom ze strony miasta i radnych czytamy na niej, że powodami wprowadzenia SCT są między innymi: „Lepsze powietrze i zdrowie: Ograniczamy ruch najstarszych pojazdów spalinowych, które emitują najwięcej szkodliwych substancji” oraz „Ochrona zabytków: Zmniejszamy negatywny wpływ spalin na cenną architekturę najstarszej części Szczecina”.

Projekt uchwały w sprawie SCT będzie rozpatrywany na sesji Rady Miasta 24 marca.