W Moczyłach dzieją się magiczne rzeczy nie od dzisiaj – w Boże Narodzenie wieś niedaleko Szczecina zachwyciła iluminacjami i ozdobami świątecznymi. Panie biorą także udział w konkursach dożynkowych. Teraz rzuciły sobie… romantyczne wyzwanie. Przystanek walentynkowy jest czerwony, ręcznie zdobiony i bardzo, bardzo romantyczny.

Inicjatywa Pani Magdy, Pani Hani i całego Koła Gospodyń Wiejskich zachwyca. Przystanek jest nietypowy, dekoracje wykonano rzemieślniczo i aż prosi się, żeby zrobić sobie w nim zdjęcie.

Taki jest też cel – przyciągać do Moczył ludzi z okolicznych miejscowości.

– Ale przyjeżdżają też ze Szczecina. I to cały czas – mówi nam Sylwester Baczyński, sołtys Moczył.

Przygotowanie przystanku trwało kilka dni, ale to czas nie tylko ozdabiania, ale także ręcznego tworzenia ozdób.

– Mamy wspaniałe Panie z wielkimi talentami. Zaczęliśmy od wystrojenia wioski na święta, a teraz mamy przystanek walentynkowy. Nasze sołectwo jest bardzo specyficzne, jesteśmy zintegrowani, lubimy się, tworzymy różne inicjatywy i chcemy, żeby nasze miejsce do życia przyciągało i było jak najładniejsze. Panie mamy bardzo zdolne, aktywne, chętne do wszelkich działań, więc to jest sama przyjemność – mówi sołtys Moczył.

– To integruje, ale też daje dużo satysfakcji. Panie angażują też do pracy dzieci i mężów. Jesteśmy tutaj jedną wspólnotą – słyszymy.

Moczyły są oddalone od Szczecina o niecałe 20 kilometrów. To więc idealny kierunek na weekendowy, romantyczny spacer, a walentynki przypadają przecież w sobotę, 14 lutego.