„Nie pokładam w Naturze bezgranicznego zaufania i dlatego moją fotografią daję jej niejaki odpór, niechby nie czyhała na nas tak bezlitośnie…” – pisze na swojej stronie internetowej Jerzy Maria Bednarski, fotograf. Jego kobiece akty wkrótce będzie można zobaczyć w szczecińskiej galerii OFF M.

„Akt staje się wartościowy wtedy, gdy przekracza dosłowność”

To może być dobra okazja do tego, aby zacząć celebrować Dzień Kobiet już dwa dni wcześniej. W Galerii OFF M (ul. Chmielewskiego 18) od 6 marca przez cały miesiąc będzie można oglądać blisko sto fotografii Jerzego Marii Bednarskiego. Nazwisko artysty pojawia się w kontekście polskiej fotografii aktu kobiecego nieprzerwanie od połowy lat 90. 

Kobiecy akt w ujęciu Jerzego Marii Bednarskiego ma stanowić opowieść o czasie, przemijaniu i kruchości. Cielesność staje się na jego fotografiach nośnikiem dodatkowych znaczeń.

– Akt staje się wartościowy wtedy, gdy przekracza dosłowność. Kiedy ciało nie jest celem przedstawienia, lecz drogą do głębszej refleksji. W pracach Jurka kobieta nie jest uprzedmiotowiona ani estetyzowana w duchu współczesnych, wyretuszowanych kanonów. Widać w nich ogromny szacunek – zarówno wobec modelki, jak i wobec samego aktu jako tradycji artystycznej. To spojrzenie, które nie zawłaszcza, lecz towarzyszy – opowiada Ewa Kaziszko, kuratorka wystawy.

W kontrze do łatwej fotografii

Wystawa pod tytułem „Trwanie” będzie prezentować wieloletni dorobek Jerzego Marii Bednarskiego. – Wybranie stu fotografii z setek kadrów i zbudowanie z nich spójnej narracji było dużym wyzwaniem. Twórczość Jurka postrzegam jako konsekwentną i wewnętrznie zdyscyplinowaną. Mimo że powstawała na przestrzeni lat, jest zaskakująco aktualna – właśnie dlatego, że nie poddaje się chwilowym modom ani estetyce natychmiastowego efektu – mówi Ewa Kaziszko.

– To fotografia, która nie zabiega o uwagę. Ona trwa. Dlatego uznałam, że warto ją pokazać właśnie teraz – w momencie, kiedy obraz funkcjonuje głównie jako szybki komunikat, produkt, bodziec – dodaje kuratorka.

„Zdjęcia mają ze sobą rozmawiać”

– Poszczególne kadry oraz ich formaty zostały dobrane tak, aby stworzyć opowieść. Zdjęcia mają ze sobą rozmawiać – nie tylko jako pojedyncze obrazy, lecz jako całe sekwencje, swoiste rozdziały. Zależało mi na tym, aby napięcie pomiędzy ciałem a przestrzenią było odczuwalne także w przestrzeni ekspozycyjnej – by widz doświadczał go nie tylko w ramach kadru, ale również w sposobie przemieszczania się między pracami. Chciałam, aby ta wystawa była strukturą, w której obrazy budują narrację wspólnie – poprzez sąsiedztwo, skalę, pauzę i światło – tłumaczy Ewa Kaziszko. 

Jerzy Maria Bednarski jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików od 2005 r. oraz autorem albumu „Pheromones” (2021). Urodził się w 1950 roku w Kielcach. Od 2005 roku jest właścicielem prywatnej galerii sztuki w Żydówku koło Kielc.

Portal wSzczecinie.pl jest patronem medialnym wystawy „Trwanie”.