Pogoda paraliżuje ruch nie tylko w Polsce. Z zimą dekady borykają się także Niemcy, którzy analogicznie jak Szczecin mają poważne problemy z komunikacją miejską, odladzaniem jezdni, a także z funkcjonowaniem lotniska. O ile Goleniów z zimą radzi sobie wzorowo tak często wybierane przez mieszkańców Szczecina lotnisko w Berlinie jest od rana sparaliżowane, a loty są zawieszone do odwołania.
Jak informują nas czytelnicy wiele wyjazdów będzie anulowanych.
- Lot do Włoch dzisiaj rano, najpierw przełożenie do 12:00, a potem informacja o całkowitym odwołaniu lotu. Na miejscu booking i wynajęty samochód, nie ma szans by się dostać na miejsce. Kilka tysięcy złotych straty, bo o ile za lot dostaniemy zwrot, tak za wynajem mieszkania i resztę kosztów na pewno nie – informuje nas czytelniczka. – Linie lotnicze zaproponowały alternatywny lot w czwartek, a ja mam apartament do piątku, więc zupełnie bez sensu – mówi nam.
Inna czytelniczka narzeka na duży chaos na lotnisku.
- Nigdy nie widziałam jeszcze takiego chaosu. Ludzie krążą od bramki do bramki, a informacje są nieprecyzyjne, bo informatorzy mówią jedno, a na tablicach wyświetla się drugie – czytamy w wiadomości.
Problemy pojawiły się wczoraj. Nasza czytelniczka mówi o tym, że pasażerowie byli zapraszani na pokład samolotu, a następnie z nich wypraszani.
- Lot do Włoch, czwartek wieczór, po kilku godzinach oczekiwania, cztery godziny w samolocie, a następnie wypraszanie z samolotu i czekanie na kolejny. Dodam, że czekanie bez sensu, bo żaden samolot nie poleciał. Spędziłam na lotnisku prawie 30 godzin i wróciłam do Szczecina – czytamy.
Służby zimowe lotniska w nocy z czwartku na piątek posypywały nawierzchnie środkami odladzającymi, jednak bezskutecznie - płyty wciąż pozostają bardzo śliskie. Problemy pojawiały się także na innych lotniskach w Europie m.in. w Kopenhadze czy Amsterdamie.
Komentarze