„Trasa niestety nie obejmie Szczecina”
Męskie Granie to jeden z najpopularniejszych festiwali muzycznych w Polsce. Prawdziwy fenomen, ponieważ nie jest łatwo zorganizować koncerty polskich artystów, które ze względu na formułę zyskają miano kultowych i będą przyciągać tłumy gości, mimo nietanich biletów.
Pierwszy raz Męskie Granie zagrało w Szczecinie w 2022 roku. Było to jedno z najważniejszych wydarzeń na rozrywkowej mapie miasta. Ostatnia edycja w 2025 roku cieszyła się mniejszym zainteresowaniem. Niektórzy jako powód wymieniali to, że gwiazdy Męskiego Grania w tym samym roku wystąpiły na Juwenaliach i Żaglach 2025.
Już w sierpniu 2025 roku pod znakiem zapytania stanęła organizacja kolejnego wydarzenia w Szczecinie. Teraz wiadomo na pewno, że Męskiego Grania w 2026 roku w naszym mieście nie będzie.
– Decyzja o wyborze lokalizacji każdej edycji podejmowana jest indywidualnie i zależy od wielu czynników organizacyjnych, logistycznych i produkcyjnych. W przyszłym roku trasa niestety nie obejmie Szczecina – to oficjalna informacja przekazywana przez organizatorów.
Na trasie mają wystąpić tacy artyści jak: Vito Bambino, Myslovitz, Kaśka Sochacka, Coma, Mrozu, Zalewski, Igo, Kacperczyk czy Anna Maria Jopek. Można zauważyć, że nazwiska artystów w dużej mierze pokrywają się z line-upem poprzednich lat.
„Nie ma Męskiego Grania, nie ma Letnich Brzmień, nie było Zorzy Dawida Podsiadło”
Czy brak Męskiego Grania w Szczecinie to zła wiadomość dla lokalnej rozrywki w mieście? Z jednej strony miasto krytykowane było za dokładanie do organizacji festiwalu 500 tysięcy złotych, ale z drugiej wydarzenie cieszyło się zainteresowaniem i sprawiało, że ważna marka na rozrywkowej mapie Polski odwiedzała Szczecin.
– Szczecin zaczyna być białą plamą na koncertowej mapie Polski, a brak Męskiego Grania tylko to potwierdza. W Polsce jest jeszcze jeden festiwal objazdowy Letnie Brzmienia, który też omija Szczecin. Nie mieliśmy także Zorzy Dawida Podsiadło. Nie mamy także naszych lokalnych marek muzycznych, a na najważniejsze plenerowe wydarzenie muzyczne w mieście wyrastają świetnie przygotowane i zawsze bogate w fajne nazwiska Juwenalia – mówi nam jeden ze szczecińskich organizatorów koncertów, który przyznaje, że Szczecin jest traktowany przez agencje koncertowe jako „peryferia”. – Słyszałem niejeden raz, że w Szczecinie to się opłaca zrobić spokojny koncert w filharmonii, ale nie wydarzenie w arenie przy Szafera czy w Teatrze Letnim, bo ludzie nie chcą przychodzić, a warunki nie są najlepsze. Omijają nas więc koncerty Taco Hemingwaya, Sanah, Ewy Farny czy Sylwii Grzeszczak, a nawet ostatnio Dawida Kwiatkowskiego czy Mroza. U nas nie występują w arenie, a w innych miastach tak.
– Braku Męskiego Grania też szkoda, bo agencja koncertowa korzystała częściowo z lokalnych wykonawców, więc też to jest jakaś strata dla Szczecina – dodaje.
Ostatnie Męskie Granie odbyło się na terenie lotniska w Dąbiu pod koniec lipca 2025 roku.
Komentarze