– Ja nadal mam coś takiego, że na myśl o tym, że jadę do Szczecina, czuję, namacalnie niemal, coś, co się nazywa poczuciem bezpieczeństwa. (...) Od dłuższego czasu siedzę na stronach z nieruchomościami i wiem, że ja tak naprawdę wrócę do miasta. Po prostu to jest kwestia, żeby przeprowadzić cały proces zabierania siebie stąd, gdzie teraz przebywam – powiedziała Katarzyna Nosowska.
– Trzydzieści parę lat mieszkam już w Warszawie, natomiast nigdy nie zdarzyło mi się pomyśleć o sobie jako o osobie, która jest z Warszawy. Kiedy ktoś mnie pyta, skąd jestem, to do tej pory mówię, że jestem ze Szczecina. Nigdy nie powiedziałam, że jestem z Warszawy, pomimo tego, że się trochę tu zasiedziałam. Wydaje mi się, że Szczecina się nie da z siebie wydłubać i też nie widzę takiej potrzeby absolutnie – mówiła Nosowska.
– Mam paru przyjaciół, którzy również są w Warszawie, wyjechali ze Szczecina i ta tendencja do tego, żeby mieć w głowie wizję powrotu do Szczecina na tak zwane stare lata albo ciut wcześniej, to jest dosyć silne – wspomniała także.
Dla mnie rzeczywiście to jest dom, to jest gniazdo (...). Rozglądam się, szukam lokalu (...) i któregoś dnia, wierzę, że mi się to uda i normalnie zjadę i będziemy mogli się spotykać regularnie na ulicy – powiedziała Nosowska.
Panel “Szmula w Warszawie, many w Londynie” w ramach Kultury Wolności odbył się w Zamku Książąt Pomorskich, w sali Bogusława wypełnionej publicznością.
Poprowadził go Adam “Łona” Zieliński, a oprócz Katarzyny Nosowskiej wzięli w nim udział Jakub Skrzywanek, Adam Kuzycz-Berezowski, Mikołaj Małek i Anna Maria Karczmarska.
Portal wSzczecinie.pl jest patronem medialnym Kultury Wolności.
Komentarze