Album jest już dostępny w serwisach streamingowych. Wspólny kawałek Jimka i Łony, “Etiuda nr 7”, zamyka płytę. Przewrotnie podejmuje temat sentymentalnego spojrzenia w przeszłość, które zestawia z potrzebą teraźniejszości.
– Kiedy Radzimir zapraszał mnie do współpracy, nie miałem wyobrażenia, jak fajna to może być przygoda; świetnie się pracowało nad tym kawałkiem. W ogóle – polecam słuchanie tej płyty w całości, bo kompozytor miał na nią pomysł, rzadka rzecz w obecnych czasach. Wyszła z tego bardzo ciekawa i dojrzała propozycja. Wielka piona za ten album, Jimek! – napisał w swoich mediach społecznościowych Łona.
Oprócz Łony na albumie usłyszymy takich gigantów polskiego hip hopu jak między innymi O.S.T.R., Eldo, Pezet i Molesta Ewenement. Na żywo materiału będzie można posłuchać 12 września 2026 na Lotnisku Bemowo podczas koncertu „JIMEK / Orkiestra / Goście – Historia Polskiego Hip-Hopu. Rozdział III Ostatni".
– Nigdy nie zależało mi na podążaniu za trendami czy tworzeniu muzyki według określonego wzoru. Ten album jest raczej odpowiedzią na pytanie, co w hip-hopie wciąż mnie fascynuje i czego jeszcze jestem w nim ciekaw. Są tu utwory mocno osadzone w klasyce gatunku, są też bardzo spokojne momenty, ale nie brakuje również rzeczy zupełnie nieoczywistych, które poszły własną drogą. Nie próbuję niczego na siłę redefiniować – po prostu pozwalam muzyce prowadzić mnie tam, gdzie chce. Taka różnorodność i łączenie pozornie odległych światów to już chyba mój znak rozpoznawczy – mówi o najnowszym krążku Jimek.
Jimek zasłynął z łączenia orkiestrowych aranży z hip-hopem. Szerokim echem odbiły się między innymi jego projekty koncertowe “Historia polskiego hip-hopu” oraz występy ze Snoop Doggiem. Jeden z nich, w grudniu 2025 roku, miał miejsce podczas prestiżowego “Christmas Eve NFL Halftime Show”, w przerwie meczu futbolu amerykańskiego w lidze NFL.
Radzimir Dębski, czyli Jimek, urodził się w Szczecinie w 1987 roku. Jest synem piosenkarki Anny Jurksztowicz i kompozytora Krzesimira Dębskiego.
Ostatni raz w Szczecinie zagrał w 2025 roku.
Komentarze