Pogoń Szczecin i Lechia Gdańsk wypracowały porozumienie, na mocy którego 20-letni Axel Holewiński definitywnie zmienia barwy klubowe i przenosi się nad morze. Ten transfer ostatecznie zamyka niezwykle napięty rozdział w karierze utalentowanego bramkarza, którego rozstaniu z „Dumą Pomorza” towarzyszył poważny spór prawny, o czym obszernie informowaliśmy na portalu wSzczecinie.pl.

W oficjalnym komunikacie władze zespołu oficjalnie pożegnały piłkarza – w imieniu Prezesa, CEO oraz Zarządu Klubu podziękowano 20-latkowi i jego rodzinie za lata spędzone w zespole, reprezentowanie granatowo-bordowych barw oraz zaangażowanie.

Axel urodził się 22 lutego 2006 roku i pochodzi z Opoczna. Szlify piłkarskie rozpoczął w klubie Ceramika Opoczno, z którego w 2019 roku przeniósł się do Akademii Dumy Pomorza. Zaledwie trzy lata później, w wieku 16 lat, podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z Pogonią. Młody bramkarz notował występy w drużynach młodzieżowych i drugim zespole, po czym w sezonach 2024/25 i 2025/26 udał się na wypożyczenie na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej, zasilając szeregi pierwszoligowej Polonii Bytom.

Konflikt, groźby i finał w sądzie

To właśnie wokół tego wypożyczenia narodził się głośny konflikt. Holewiński prezentował się w Bytomiu z bardzo dobrej strony, jednak w połowie sezonu Pogoń Szczecin zdecydowała się przedwcześnie go ściągnąć. Ruch ten spotkał się z ogromną dezaprobatą agenta piłkarza, Daniela Webera. Rozmowy dotyczące przedłużenia umowy zawodnika zakończyły się fiaskiem, a właściciel klubu, Alex Haditaghi, zapowiedział wprost: jeżeli obóz bramkarza nie przyjmie proponowanej oferty, zawodnik nie będzie grać.

W konsekwencji tych wydarzeń Holewiński oraz jego doradcy zdecydowali się skierować sprawę do Piłkarskiego Sądu Polubownego przy Polskim Związku Piłki Nożnej. Zawodnik chciał unieważnienia kontraktu z winy klubu, twierdząc, że za karę po odrzuceniu nowej umowy został zesłany do rezerw. Jego obowiązujący kontrakt miał trwać przynajmniej do czerwca 2027 roku. Organ orzekający stanął jednak całkowicie po stronie szczecińskiego klubu:

„Piłkarski Sąd Polubowny w całości podzielił argumentację prezentowaną przez Pogoń Szczecin S.A. i nie znalazł jakichkolwiek podstaw do rozwiązania kontraktu zawodnika z winy Klubu czy też bez winy Klubu. Sąd oddalił także wniosek zawodnika o zabezpieczenie powództwa na okres trwania sporu” – napisała Pogoń Szczecin w swoich mediach społecznościowych.

Rozstrzygnięcie to wywołało niezwykle ostre oświadczenie ze strony właściciela klubu. Alex Haditaghi opublikował w serwisie X bezkompromisowy wpis, uderzając w krytyków, którzy wróżyli Pogoni porażkę przed sądem PZPN:

„Do wszystkich samozwańczych ekspertów prawnych, klawiaturzowych prokuratorów, «wannabe» dziennikarzy i głośnych gaduł, którzy przez miesiące nas atakowali: wczorajszy dzień musiał być dla was bardzo rozczarowujący i smutny. Fakty zwyciężyły. Prawo zwyciężyło. A niektórzy z najgłośniejszych ludzi zostali obnażeni jako głupcy. [...] Do tych, którzy nas atakowali bez znajomości faktów, bez zrozumienia prawa i bez najmniejszego pojęcia, jak działają kontrakty, jak działa prawo i jak funkcjonuje profesjonalny futbol: doedukujcie się, przeproście i odpie***lcie się”.

Teraz, dzięki ofercie i transferowi do Lechii Gdańsk, napięta sytuacja na linii klub–zawodnik doczekała się swojego ostatecznego finału.