Polityczna telenowela z udziałem partii tworzącej rząd trwa od kilku miesięcy. Zaczęło się od deklaracji odejścia z polityki Szymona Hołowni. Gdy w walkę o przywództwo zaangażowały się Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska partia podzieliła się niemal na pół. Obecnie prawdopodobne jest powstanie dwóch klubów parlamentarnych wspierających rząd Donalda Tuska.
W Szczecinie Polska 2050 ma wojewodę i po jednym radnym w radzie miasta i sejmiku. Rudawski i Kęsik są zdeklarowanymi zwolennikami Pełczyńskiej-Nałęcz. Z partii odeszła więc jej założycielka w mieście i do niedawna lokalna liderka Agnieszka Kosińska.
– Wczoraj zrezygnowałam z członkostwa w Polsce 2050 Szymona Hołowni. Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, ale jedyna, jaką mogłam podjąć. Nie potrafię być w organizacji, która staje się kopią tego przeciwko czemu powstaliśmy. Dla mnie to były naprawdę intensywne lata od października 2019 roku. Dziękuję Szymonowi Hołowni za tamto spotkanie. Za Twoją wizję nowej jakości w życiu polityczno-społecznym. Oddałam temu projektowi całą siebie najlepiej jak potrafiłam. Niestety w ostatnich dniach bardzo dużo się zmieniło. To już jest dla mnie za dużo. Nie tak miało być. To nie jest nowa jakość – mówi Agnieszka Kosińska.
– Dziękuję bardzo każdemu z członków partii za wspólne doświadczanie tej drogi. Za naukę, jaką dostałam i wydarzenia, za które będę zawsze wdzięczna. A naprawdę bywało różnie. Idę dalej swoją drogą. Drogą Kobiety świadomej i ukształtowanej, pewnej swojej wartości i swoich wad. Taka jestem i taka chce pozostać.
Nie wiadomo, czy Kosińska zamierza angażować się w inny ruch polityczny. Coraz trudniej może wyglądać sytuacja wojewody Adama Rudawskiego. Gdyby Polska 2050 straciła status klubu parlamentarnego, jego przyszłość na stanowisku mogłaby stanąć pod znakiem zapytania.
Komentarze