Przypomnijmy, że Szczecińska Agencja Artystyczna wystartowała z projektem “Szczecin Festival” w zeszłym tygodniu. Jego założenia można interpretować różnie, a w największym skrócie chodzi o wspólny kalendarz szczecińskich festiwali pod jednym adresem w internecie, wymianę doświadczeń między organizatorami i promocję wydarzeń. Szczegóły wydają się mgliste, o czym pisaliśmy tutaj: Budżet-zagadka, nowa marka i kolejny internetowy kalendarz. Szczecińska Agencja Artystyczna tworzy „Szczecin Festival”.
Nie wiadomo, jaki inicjatywa będzie mieć budżet, ani jakie konkretne cele do zrealizowania wyznaczyła jej Szczecińska Agencja Artystyczna. Mówiła nam o tym sama dyrektorka SAA po inauguracji projektu. Dziś potwierdzili to również pracownicy Działu Promocji i PR Agencji podczas Komisji ds. Kultury. Dyrektorka SAA Anna Lemańczyk była podczas niej nieobecna.
Luźne podejście do publicznego budżetu: “Nie wiemy tak naprawdę , jak ostatecznie się zamkniemy”
– Budżet projektu to jest do 100 tysięcy złotych. Natomiast jest to projekt pilotażowy, w związku z tym nie wiemy tak naprawdę, jak ostatecznie się zamkniemy – mówił podczas komisji Tomasz Jaworski, kierownik ds. promocji Szczecińskiej Agencji Artystycznej.
Radni podczas komisji byli w większości skonsternowani pomysłem, o którym – jak mówili – nie byli informowani z wyprzedzeniem. Obradom przysłuchiwała się także Marta Dziomdziora, dyrektorka Wydziału Kultury Urzędu Miasta, która była nieobecna na zeszłotygodniowej konferencji inaugurującej, a informacje o niej otrzymała niecałą dobę wcześniej.
– To jest więcej niż miejska kampania czy jedna platforma, ponieważ generalnie projekt składa się z kalendarza, opisów festiwali, materiałów prasowych, różnych innych współprac. Tworzona jest aplikacja, w tej chwili jest w fazie testów – mówił Tomasz Jaworski z SAA.
O koszty aplikacji oraz pracy nad projektem będziemy dopytywać. Dziś nie udało nam się skontaktować z dyrektorką SAA.
Powielanie się zadań zdaniem Szczecińskiej Agencji Artystycznej nie jest problemem
W naszym artykule pisaliśmy o powielaniu się zadań Szczecińskiej Agencji Artystycznej i marki “Szczecin Festival”. Na ten problem zwrócił także uwagę radny Wojciech Dorżynkiewicz, który zacytował statut SAA. Czytamy w nim, że “Celem działalności agencji jest upowszechnianie, promowanie działalności artystycznej i kulturalnej. Do zakresu statutowej działalności agencji należy tworzenie oraz upowszechnianie programów projektów artystycznych i kulturalnych, realizacja kampanii promocyjnych i reklamowych związanych z organizacją imprez artystycznych.”
– Statut ma 20 lat. To co państwo robili wcześniej? – pytał radny przedstawicieli SAA.
– Nie wiem, czy pan obserwuje nasz profil na Facebooku. Tam promowane są wydarzenia permanentnie i dosyć intensywnie. Festiwale i różne wydarzenia promujemy oczywiście nie od momentu, kiedy powstał ten projekt (“Szczecin Festival” – red.), tylko już dużo wcześniej – ripostował Tomasz Kuczyński, główny specjalista ds. social media w Szczecińskiej Agencji Artystycznej.
Strona działa, ale newsletter tylko tak jakby. Wątpliwości jest więcej
Radni zwrócili uwagę także na niedziałającą funkcjonalność newslettera na stronie “Szczecin Festival”. Okazuje się, że po zapisaniu się do niego, użytkownik nie otrzymuje potwierdzenia zapisania się ani maila z obowiązkową klauzulą o możliwości wypisania się z subskrypcji. Pisząc ten artykuł, również próbowałem się zapisać do newslettera na stronie “Szczecin Festival”, ale nie otrzymałem żadnej wiadomości zwrotnej.
Przewodnicząca Komisji ds. Kultury Wiktoria Rogaczewska pytała na komisji również o to, dlaczego projekt obrał sobie za cel jedynie promocję festiwali, a nie również mniejszych wydarzeń kulturalnych.
Ze strony przedstawicieli SAA padała deklaracja, że “projekt jest otwarty”.
Komentarze