Hity w kulturze. Tym żył Szczecin w 2025 roku
Zdecydowanie przyjemniej jest chwalić niż krytykować. Jednak w ostatnim wydaniu Studia Kultura nie zabrakło ani jednego, ani drugiego.
Zacznijmy jednak od hitów. Po pierwsze, książkowych.
– Bestsellerami roku są kryminały Przemka Kowalewskiego i „Wrak Albionu”, najnowsza pozycja Leszka Hermana. Chociaż „Sedinum” również, odkąd zostało numerem 1 w plebiscycie na książkę zorganizowanym z okazji 80-lecia polskiego Szczecina. W mojej księgarni numerem 1 od wznowienia w grudniu 2024 r. jest niezmiennie „Bambino” Ingi Iwasiów – podsumowała Monika Szymanik, księgarka.
Goście Gabriela Augustyna wymienili też najważniejsze ich zdaniem wydarzenia muzyczne.
– W Teatrze Letnim był pokaz musicalu „1989” z muzyką naszego Andrzeja Mikosza „Webbera” i strasznie na to wydarzenie czekałem. W Szczecinie ono frekwencyjnie, co jest dosyć dziwne, nie zrobiło furory. Na pewno to było wydarzenie nietuzinkowe. Gdybym miał wskazać wydarzenie roku, to muzycznie byłoby to – mówił Przemysław Kazaniecki, współwłaściciel Ogrodów Śródmieście, organizator wydarzeń i członek zespołu Tragarze. – Był też duży koncert Alphaville w Netto Arenie – dodał, podsumowując najważniejsze wydarzenia muzyczne minionego roku w Szczecinie. Wymienił też szereg mniejszych wydarzeń muzycznych w innych miejscach.
– Mam wrażenie, że „Wspólne Brzmienia” to eksportowy produkt szczeciński – mówiła z kolei Agnieszka Wojs, dziennikarka wSzczecinie.pl, wspominając o ostatniej realizacji Chóru Politechniki Morskiej. Wraz z Mirosławem Czyżykiewiczem, Hadrianem Tabęckim i Jackiem Bończykiem z rozmachem wykonali oni „Raj” Jacka Kaczmarskiego w Filharmonii im. M. Karłowicza w Szczecinie.
Wśród hitów goście wymienili też m.in. nagrodzoną książkę Adama Zadwornego „Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku“, premierę krótkometrażowego filmu Łony „Poniedziałek: Paprotka”, spektakle Teatru Współczesnego: „Paprykarz szczeciński” i „POV: masz 12 lat i prze****ne” czy powrót Szczecin Film Festivalu z formułą konkursową.
„Sukces w kryzysie” i porażka kulturalnej współpracy transgranicznej
W podsumowaniu 2025 roku nie zabrakło też krytycznego spojrzenia. Ostatni rok to czas przetasowań i licznych zmian kadrowych w Wydziale Kultury szczecińskiego urzędu miasta i zachodniopomorskiego urzędu marszałkowskiego, co nie umknęło uwadze gości Studia Kultura: – Był kryzys, było burzliwie i dużo o kulturze się rozmawiało – mówił Przemysław Kazaniecki.
Daniel Źródlewski podsumował rok w szczecińskiej kulturze frazą „sukces w kryzysie”, nawiązując do zarządzania kulturą w Urzędzie Miasta Szczecina i Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego. Jednak zauważył także, że wynikiem tego była integracja środowiska twórców i organizatorów kultury: – Ta bardzo trudna sytuacja w kulturze, w instytucjach (...) skonsolidowała środowisko. Zaczęliśmy rozmawiać, współpracować, zerkać na siebie (...).
Podkreślił także porażkę Szczecina i Pomorza Zachodniego na polu kulturalnej współpracy transgranicznej: – Rzecz, która mnie bardzo drażni i irytuje, to że Szczecin, Pomorze Zachodnie niemal zaprzestały współpracy transgranicznej. Bardzo dużo podróżuję, eksploruję Maklemburgię-Pomorze Przednie, Berlin. My tam nie istniejemy. Nie istnieje jakaś wspólnota, która jeszcze kilka lat temu, przed pandemią, miała miejsce. To wszystko runęło wraz z pandemią i do dzisiaj nie zostało odbudowane. Mało tego, słabo widać nowe fundamenty – mówił Źródlewski.
Program „Studio Kultura” powstaje we współpracy wSzczecinie.pl i radia Super FM. W tym sezonie jest realizowany w Centrum Handlowym Galaxy.
Komentarze