Mimo padającego, marznącego deszczu, pociągi odjeżdżają ze szczecińskiego dworca głównego bez większych opóźnień (poza jednym wyjątkiem). Problem jest z połączeniami z Wrocławia, bo to właśnie na Dolnym Śląsku kolejarze mają największe problemy z gołoledzią, powodującą oblodzenie trakcji.

Po godzinie 12.00 opóźnienie pociągu IC Merkury z Wrocławia wynosiło 170 minut, a IC Swarożyc – aż 210 minut. Pociąg IC Bolesław Prus z Warszawy przyjechał z ponad 20-minutowym opóźnieniem. Ponad godzinne opóźnienie ma pociąg Intercity ze Świnoujścia do Przemyśla – tutaj jednak przyczyna jest zupełnie inna niż gołoledź i oblodzenie trakcji.

– Przyczyna nie jest jednak związana z pogodą. Wynika z późnego dotarcia pociągu z Przemyśla do Świnoujścia, w związku z potrąceniem osoby postronnej. Pozostałe pociągi PKP Intercity przejeżdżające przez Szczecin nie notują większych opóźnień – mówi Marta Ziemska z biura prasowego PKP Intercity.

40 minut później wyjedzie pociąg IC Bryza do Olsztyna. Skład będzie czekał na opóźnione pociągi.