Po rzucie karnym wykorzystanym przez Fredrika Ulvestada Pogoń Szczecin dokonała niemożliwego. Portowcy zdobyli komplet punktów w meczu przeciwko lepiej dysponowanemu Górnikowi Zabrze. Gospodarze stworzyli sobie więcej sytuacji strzeleckich. To jednak Portowcy cieszyli się z wygranej. Koniec końców liczy się przecież to, co w siatce.

Pierwsze minuty sobotniego spotkania to piłkarskie szachy. Portowcy podawali do siebie piłkę w iście hokejowym zamku, a Zabrzanie czekali na szybką kontrę. Ta sztuka gospodarzom udała się już w 7. minucie gry. Piłkarze Górnika po dwóch strzałach, w odstępie mniej niż 60 sekund, uderzyli najpierw w słupek, a następnie w poprzeczkę.

Zabrzanie nie odpuszczali w pomysłowych atakach. W 14. minucie gry, strzałem zza pola karnego bramkarza Pogoni postraszył Patrik Hellebrand. Na szczęście dla Portowców piłka przeleciała obok ich bramki.

W pierwszej połowie sobotniego meczu to Górnik Zabrze był stroną przeważającą i nadającą tempo grze. Na potwierdzenie tych słów należy nadmienić, że granatowo-bordowi - w pierwszej odsłonie meczu - nie oddali ani jednego strzału.

W przerwie trener Thomas Thomasberg zdecydował się ściągnąć z boiska Sama Greenwooda, który obejrzał żółtą kartkę i był zagrożony nawet czerwoną. Jego miejsce zajął Leo Borges. Pogoń Szczecin przystąpiła do meczu z Górnikiem Zabrze w bardzo okrojonym składzie. Na placu gry zabrakło, między innymi Linusa Wahlqvista. Piłkarz powinien wrócić w następnych spotkaniach. W meczu w Zabrzu nie mógł wystąpić także Jose Pozo, który pauzował za kartki. Jedynym, nominalnie ofensywnym piłkarzem na ławce rezerwowych Dumy Pomorza był młodzieżowiec Jacek Czapliński.

Pierwszy strzał piłkarze ze Szczecina oddali w 65 minucie meczu. Po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego uderzał próbował Leonardo Koutris, ale trudno żeby takie zagranie sprawiło problemy gospodarzom. Portowcy mieli bardzo duże problemy z kreowaniem akcji ofensywnych. Więcej “z gry” kreowali gospodarze sobotniego meczu. W 86. minucie meczu, po strzale Fredrika Ulvestada ręką w polu karnym Górnika zagrał obrońca gospodarzy. Sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonał Fredrik Ulvestad i Portowcy wpadli w szał szczęścia. Dzięki tej akcji w ostatnich minutach gry, mimo słabej dyspozycji, udało się zdobyć komplet punktów.

Spotkanie Górnika Zabrze z Pogonią Szczecin na żywo obserwowało 17 596 kibiców.