Pierwsza pula biletów rozeszła się na pniu. Premiera filmu odbędzie się już 17 maja o godzinie 19:00 w Teatrze Polskim w Szczecinie. Możliwości sali są ograniczone, a zainteresowanie ogromne – opowiadał w programie „Sport wSzczecinie.pl” Piotr Sawiński.
– Teatr jest mały. Robert i jego rodzina mają swoją listę gości. Zaprosiliśmy do tego naszych partnerów, którzy bardzo mocno pomogli nam w tym filmie. W puli zostało niedużo miejsc. Wypuściliśmy także pulę biletów dla kibiców. Około 100 sztuk. One rozeszły się bardzo szybko – powiedział Sawiński.
Dodatkowa transza wejściówek na premierę zostanie wydzielona ze zwróconych biletów jeszcze w tym tygodniu – przekonuje reżyser filmu Tomasz Chaciński.
– Wiemy, że część zaproszonych gości, z różnych powodów, nie będzie mogła uczestniczyć w premierze. Jeszcze będzie jedna pula biletów w sprzedaży. Myślę, że będzie to przełom środy i czwartku. Wtedy wypuścimy kolejnych, co najmniej, kilkadziesiąt biletów. Dobre informacje są takie, że rozmawiamy z kinami, żeby pokazać ten film przynajmniej w jeden weekend kilka razy, i to już niebawem. Rozmawiamy też z Kinem Pionier, żeby zrobić bardziej kameralny pokaz – opowiadał Chaciński. – My tego filmu na pewno nie schowamy do szuflady. Jesteśmy także w trakcie rozmów z telewizjami i platformami streamingowymi – uzupełniał Sawiński.
Dymkowski przez lata zapisał się w pamięci kibiców jako jeden z najbardziej charakterystycznych zawodników szczecińskiego klubu. Jego determinacja, skuteczność i waleczność na boisku sprawiły, że zyskał status legendy. Dziś jednak mierzy się z najtrudniejszym wyzwaniem – ciężką chorobą, która diametralnie zmieniła jego życie.
Film nie jest klasyczną opowieścią sportową. To poruszający obraz codzienności człowieka zmagającego się ze stwardnieniem zanikowym bocznym (SLA), diagnozą, która stopniowo odbiera sprawność i niezależność. Twórcy skupiają się na tym, co dzieje się poza boiskiem, na emocjach, relacjach i walce o każdy kolejny dzień.
Szczegółów szukajcie na Facebooku filmu: https://www.facebook.com/najwazniejszy.mecz/
Komentarze