Nękał, groził i składał fejkowe zamówienia
Zatrzymanie mężczyzny, który miał składać nieprawdziwe zamówienia, może uspokoić sytuację, choć restauratorzy spodziewają się, że „żartownisiów” i tak będzie całkiem sporo.
– W opisie zamówień wielokrotnie znajdowały się informacje znane tylko odbiorcom bądź osobom im najbliższym, co wzbudziło u pokrzywdzonych poczucie udręczenia oraz naruszało ich prywatność. Groźby dotyczyły m. in. uprowadzenia małoletniego, pożaru kancelarii notarialnej oraz spowodowania wypadku komunikacyjnego. Ponadto, jako osobę zamawiającą, mężczyzna podawał także wiele znanych osobistości ze świata polityki i mediów. Jedno z zamówień w restauracji przekroczyło kwotę 37 tys. złotych. Miejscami dostaw były głównie adresy na terenie miasta Szczecina, jednakże występowały także inne lokalizacje jak: Wrocław, Kraków, w tym kilkanaście razy Warszawa – mówi Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. – Część zamówień nie została zrealizowana, ze względu na brak technicznych możliwości przygotowania np. 300 sztuk pizzy – dodaje przedstawiciel policji.
Wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy. Za popełnione czyny grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 8.
„Stalking może mieć też charakter gospodarczy”
O tym, że stalkerzy nękają szczecińskie restauracje informowaliśmy już w czerwcu. Sytuacja była poważna, ponieważ zdarzało się, że nawet kilkanaście zamówień w tygodniu było fałszywych, co narażało przedsiębiorców na straty.
– Jak ktoś zamawia przez aplikację 300 pizz, to wiem, że to fejk. Bardziej boję się zamówień typu 3-4 pizze, które dowozimy pod adres, a nikt tam nie czeka – mówił nam jeden z przedsiębiorców, zaznaczając, że nie ma tygodnia, by takie fałszywe zamówienie się nie pojawiło.
Detektyw Małgorzata Marczulewska dodaje, że takie działanie może być próbą celowego narażenia przedsiębiorców na straty lub po prostu nieśmiesznym żartem.
– Stalking może mieć charakter gospodarczy. Negatywne komentarze w Internecie, nieprawdziwe zamówienia, niszczenie mienia, pomówienia, to wszystko może mieć miejsce, jeżeli konkurencja chce się pozbyć konkurencji. Zauważam jednak, że wiele takich sytuacji to po prostu efekt nudy. Oszukańcze zamówienia pizzy czy posiłków zdarzają się często, ale są też przypadki np. rezerwowania wizyt u fryzjerów i kosmetyczek, umawiania się na oglądanie mieszkań czy zamawianie taksówek pod puste adresy. Takie sytuacje zdarzają się i jeżeli ktoś czyni sobie z tego rozrywkę to jest stalkerem – mówi detektyw Marczulewska.
Interpelację w sprawie zapowiedział także poseł PiS Dariusz Matecki.
„Pytam przede wszystkim, z jakiego dokładnie artykułu prokuratura ma dziś stawiać zarzuty sprawcy, który nie chce się wzbogacić, lecz świadomie chce wyrządzić restauracji lub innej osobie szkodę. Proponuję rozważyć zmianę prawa tak, aby odpowiedzialność za oszustwo obejmowała również działanie »w celu wyrządzenia innej osobie szkody majątkowej«. Chcę również, aby zostały przygotowane jednolite wytyczne dla prokuratur w całej Polsce, określające sposób ścigania takich przestępstw, zabezpieczania dowodów i dochodzenia strat poniesionych przez przedsiębiorców” – napisał w mediach społecznościowych Matecki.
Komentarze