Zgrzyt na manifestacji zorganizowanej w związku z trzecią rocznicą wybuchu wojny w Ukrainie. Jedną z występujących była prezeska stowarzyszenia Lambda Polska, Monika Pacyfka-Tichy. Jej przemówienie nie spodobało się Konsulowi Honorowemu Ukrainy Henrykowi Kołodziejowi, który stwierdził, że aktywistka „pomyliła wydarzenia”, a on odebrał dużo telefonów od obywateli Ukrainy, którym nie podobały się słowa „Pacyfki”.
Spis Treści

Wystąpienie aktywistki LGBT+ to „niepotrzebne wtrącanie się”

Manifestacja przed trzecią rocznicą rosyjskiej agresji na Ukrainę odbyła się w niedzielę wieczorem na pl. Solidarności i zgromadziła kilkaset osób. Wydarzenie koordynowało stowarzyszenie Mi-Gracja, na miejscu głos zabrali przewodnicząca sejmiku Teresa Kalina, Konsul Honorowy Ukrainy w Szczecinie Henryk Kołodziej oraz… aktywistka LGBT+ Monika Pacyfka-Tichy.

W porannej rozmowie Radia Super FM Henryk Kołodziej, Konsul Honorowy Ukrainy w Szczecinie wyraził oburzenie słowami, które padały ze sceny.

– Byłem zdegustowany tym, że część manifestacji wspierającej Ukrainę przybrała całkiem inny obraz. Odczuwam to, że Ukraińcy wiedzą, o co walczą, a niektórzy się podłączyli politycznie – powiedział Henryk Kołodziej. – Wyjście z flagami LGBT to niepotrzebne wtrącanie się pani, która nie miała nic do powiedzenia. Prezydent i minister spraw zagranicznych starają się, jak mogą, by pomóc Ukrainie, a słowa tej pani były niesmaczne i niepotrzebne.

Podczas niedzielnej manifestacji przedstawicielka Stowarzyszenia Lambda Polska skomentowała obecną sytuację polityczną i mówiła, jak społeczność LGBT traktowana w Europie, szukając analogii do bieżących zdarzeń w Ukrainie.

– To całe narzekanie na 800+ na dzieci z Ukrainy jest hipokryzją i chamstwem, bo dzieci bohaterów zasługują, żeby w Polsce żyć godnie – mówiła Pacyfka-Tichy.

Aktywistka zdziwiona pretensjami konsula. „Wiele osób dziękowało mi za moje wystąpienie”

W rozmowie z portalem wSzczecinie.pl aktywistka odniosła się do zarzutów konsula Henryka Kołodzieja.

– Panu konsulowi chcę przypomnieć, że wojna pełnoskalowa w Ukrainie jest pierwszą wojną, która została oficjalnie uzasadniona tym, że istnieje grupa społeczna osób homoseksualnych i transpłciowych. Były słowa patriarchy Kiryłła, który uzasadniał wojnę zgnilizną tęczową z Zachodu. Ta wojna miała uchronić ludność przed zepsuciem moralnym i takie słowa ze strony Putina się pojawiały, więc flaga tęczowa na takiej manifestacji jest jak najbardziej na miejscu – tłumaczy Pacyfka-Tichy. – To nie ja to wymyśliłam. Straszy się nami, a Putin to robi od 2012 roku, gdy wydał dekrety zakazujące „homopropagandy”. Każdy reżim, który wykorzystuje demokratyczne mechanizmy, by wprowadzić autorytaryzm atakował grupy homoseksualne.

– Wiele osób dziękowało mi za moje wystąpienie. Temat nie jest polityczny, temat dotyczy praw człowieka – przekonuje aktywistka.