Niecodzienny widok zobaczyli Szczecinianie, którzy około godziny 17:30 spojrzeli w niebo. „To ewidentnie efekt startu rakiety Falcon 9 firmy SpaceX w ramach misji Twilight” – tłumaczy Karol Wójcicki, popularyzator astronomii, prowadzący w mediach społecznościowych profil „Z głową w gwiazdach”.

Nieregularna, podświetlona chmura była widoczna z różnych miejsc w Polsce. Górny stopień rakiety Falocn 9 przelatywał wtedy nad Europą. Z bazy w Kalifornii wystrzelono ją niespełna trzy godziny wcześniej. Wynosiła na orbitę okołoziemską satelity różnych operatorów.

„W trakcie manewrów orbitalnych – m.in. odpowietrzania zbiorników i przygotowania do dalszych operacji – Falcon 9 uwolnił chmurę gazów. Ta została podświetlona przez Słońce znajdujące się u nas już pod horyzontem, co stworzyło dobrze znany, ale za każdym razem spektakularny efekt jasnej, rozlewającej się struktury na niebie. To właśnie to zjawisko obserwowaliśmy z Polski” – opowiada Karol Wójcicki.

Misję przeprowadziła firma Space X Elona Muska. Co charakterystyczne dla jej projektów, pierwszy stopień rakiety wrócił na Ziemię i będzie mógł zostać wykorzystany ponownie.