Jeszcze przed dzisiejszym szczytem komunikacyjnym Tramwaje Szczecińskie chcą przywrócić kursowanie w kierunku Lasu Arkońskiego i Głębokiego. W planach na dzisiaj są także ulice Kolumba i Nowa (tzw. „3”) oraz uruchomienie „4” na Pomorzany.

Cały lód z poniedziałku został usunięty we wtorek około północy. Dlaczego w takim razie wszystkie tramwaje nie wyjechały w środowy poranek?

„O północy skończyliśmy czyszczenie, a o 1 w nocy były już informacje o ponownym oblodzeniu”

Jak tłumaczy prezes Tramwajów Szczecińskich Krystian Wawrzyniak, około godziny 01.00 w nocy doszło do „wtórnego oblodzenia”. Tramwajarzom nie sprzyja wysoka wilgotność, a problemem są temperatury powyżej zera.

– To wtórne oblodzenie nie było już tak silne, ale dotknęło całą sieć. Najgorsze dla nas jest przejście przez 0 stopni. Wówczas skrapla się lód, a wilgoć nie ma gdzie odparować. Natomiast, gdy w nocy przychodzą minusowe temperatury, to sieć ponownie zamarza - tłumaczy prezes Tramwajów Szczecińskich. – Nie pamiętam takiej sytuacji, a pracuję tutaj już 17 lat, żeby sieć zamarzała w trakcie kursowania pojazdów.

– Wbrew pozorom temperatury poniżej zera będą dla nas na plus. Będzie mniej wilgoci, więc nie wystąpi zjawisko gołoledzi czy szadzi - dyrektor ds. eksploatacji Przemysław Białkowski.
 
Przez całą noc, ze środy na czwartek, po torowiskach mają jeździć cztery stare wagony techniczne typu N, których zadaniem będzie niedopuszczenie do ponownego oblodzenia. Mają solidne podwójne pantografy i radzą sobie w tych warunkach dużo lepiej niż np. Swingi, które dzisiaj rano nie dały rady.
 
– Miały największe trudności z poruszaniem się, dlatego jutro na te poranne pojazdy wyjadą Tatry – informuje Krystian Wawrzyniak.
 

Plany na jutro dopiero po konsultacji z ZDiTM 

Które linie zostaną jutro obsadzone? Tego dowiemy się dopiero po konsultacji Tramwajów Szczecińskich z Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego, które wyda dyspozycje. Szczegółowy komunikat ma zostać nadany o godzinie 19.00. Po doświadczeniach z wtorku, gdy szumnie ogłoszono powrót szybkich tramwajów, a plany pokrzyżowało nocne oblodzenie, Tramwaje Szczecińskie nie chcą składać wiążących deklaracji.

– Do tej pory nigdy nie miało miejsce oblodzenie sieci trakcyjnej w takim stopniu i z taką intensywnością. Pracownicy, którzy od 40 lat pracują w Tramwajach Szczecińskich, nie pamiętają takich sytuacji – podkreśla Krystian Wawrzyniak.